Afera szpiegowska w USA

Dziwny świat
Tylko naiwni myślą, że aresztowanie całej siatki szpiegowskiej po długim śledztwie można policzyć za zwycięstwo ogłaszającego ten sukces kontrwywiadu.

Wywiady – jak głębinowe ryby – unikają świateł i powierzchni: wolą tajemnicze układy, niż aresztowania. Toteż ogłoszenie – w ubiegły wtorek - o rozbiciu największej siatki rosyjskiej w USA i to w kilka dni po wizycie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa trudno wytłumaczyć. Może to wyraz niezadowolenia (ale nie wiemy z czego) albo próba nacisku (ale nie wiemy w jakiej sprawie).

Pierwszego dnia Rosjanie próbowali mówić, że to ze strony Amerykanów powrót do Zimnej Wojny. To teoretycznie możliwe: spory o to, jaki kształt ma mieć polityka Waszyngtonu wobec Moskwy są stare jak świat.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną