Czy to jeszcze na pewno demokracja?
Możesz mówić, co chcesz, ale nic z tego nie wynika. Elita władzy coraz bardziej oddala się od ludzi. Czy o taką demokrację nam chodziło? - zastanawia się z okazji wyborów prezydenckich niemiecki pisarz i filozof Richard David Precht.
O jaką demokrację nam chodziło?
Photocapy/Flickr CC by SA

O jaką demokrację nam chodziło?

Zgodnie z ideałem demokracje są żywymi tworami, wprowadzającymi w czyn wolę narodowej większości. Są czujne i żywią się korzyścią, jaką wspólnota ludzka czerpie z dobra ogółu. Są, mówiąc bardziej patetycznie, politycznym wytworem oświeconej etyki, sięgającej czasów Arystotelesa: szansą na spełnione życie dla możliwie wielu ludzi.

Czy obietnica ta występuje w jakiejś formie w naszym kraju? O tym, kto ma zostać prezydentem, decydują misterne plany partyjnych przywódców.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną