Putin jest moim idolem
Dopóki żyję, nie pozwolę stroić żartów z mojego państwa, Federacji Rosyjskiej – zapewnia Ramzan Kadyrow, prezydent Czeczenii.

Dla bojowników jest pan głównym celem ataków w republice. Jak pan żyje w poczuciu stałego zagrożenia?

Ramzan Kadyrow: Sprawia mi to przyjemność. Terroryści to wrogowie islamu, wrogowie Proroka, moi wrogowie, wrogowie państwa. Jeśli im przeszkadzam, to znaczy, że jestem szczęśliwym człowiekiem: jestem na dobrej drodze, występuję w obronie religii, narodu, państwa.

Jeśli zginę – trafię do raju.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną