Umowa gazowa z Rosją podpisana

Gaz i muszkieterowie
Warszawa podpisała z Moskwą wieloletnią umowę na dostawy gazu. I – jak zapewnia nas wicepremier Waldemar Pawlak – dzięki dobrej współpracy firm polskich i rosyjskich nie ma i nie będzie żadnych zakłóceń w dostawach tego surowca. Bardzo dobrze.

Zakłócenia, miejmy nadzieję niewielkie, wystąpiły natomiast między Warszawą a Brukselą, która – wprawdzie na niskim szczeblu – zaczęła publicznie mówić o wątpliwościach jakie powzięła w stosunku do zawartej umowy gazowej. A to czy na pewno rurociągiem rządzi naprawdę niezależny operator (bo ideałem jest rozdzielenie przesyłania od przedsiębiorstw wydobywczych), a to czy strona trzecia będzie miała dostęp do rurociągu. Bruksela jednak sama takich analiz nie przeprowadza, lecz opiera się na ocenach organów krajowych, a polski organ kontrolny – Urząd Regulacji Energetyki – do umowy nie zgłasza zastrzeżeń.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną