Portugalia broni się przed unijną pomocą

Nie chce, ale musi
Rynki finansowe i część państw już spisała Portugalię na straty. Tylko że ona o tym nie chce słyszeć i próbuje dalej walczyć.

Rok temu taka sytuacja byłaby nie do pomyślenia. Gdy kryzys strefy euro wchodził w gorącą fazę, wszyscy prosili Angelę Merkel o szybką reakcję i udzielenie pomocy Grecji, aby jeszcze nie pogarszać sytuacji. Niemiecka kanclerz, wspierana przez swoich obywateli, za wszelką cenę starała się uniknąć takiego kroku, postrzeganego u naszych zachodnich sąsiadów jako naruszenie zasad Europejskiej Unii Walutowej. Teraz jest zupełnie odwrotnie – to Portugalia, która spośród państw nieobjętych międzynarodową pomocą jest w najgorszej sytuacji, za wszelką cenę broni się przed wejściem pod unijny parasol ochronny.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną