Polska i Libia - kiedyś przyjaciele

U Kowalskiego na pustyni
Przez dwie dekady Polska Ludowa unowocześniała Libię. Dziś, gdy bogaty w ropę i gaz Trypolis podpisuje umowy z Anglikami i Francuzami, o polskich sukcesach w Libii przycichło. Co się stało? Zgubiliśmy sojusznika?
Rankeelaw/Flickr CC by SA

>> Artykuł pochodzi z archiwalnego wydania tygodnika POLITYKA z marca 2007 r.>>

 

Do zbliżenia PRL z Dżamahiriją, czyli Państwem Ludu, doszło w latach 70. Trwała zimna wojna, a lewicowemu, antyzachodniemu i antyamerykańskiemu Kadafiemu było zdecydowanie bliżej do Moskwy niż do Waszyngtonu. Co ważne, swym kontrahentom pułkownik płacił twardymi dolarami lub wymienialnymi na dolary dinarami. W tym samym czasie Edward Gierek szukał pieniędzy na modernizację Polski.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną