Afera plagiatowa w Niemczech

Zapomniane cudzysłowy
Afera plagiatowa ministra Karla Theodora zu Guttenberga może wstrząsnąć niemiecką polityką znacznie silniej niż wiele poważniejszych zdawałoby się skandali.
Karl zu Guttenberg wizytuje niemieckie jednostki w Afganistanie. Świetnie wygląda wsród żołnierzy, jest szybki i dziarski – mówiono o ministrze.
Michael Kappeler/Reuters/Forum

Karl zu Guttenberg wizytuje niemieckie jednostki w Afganistanie. Świetnie wygląda wsród żołnierzy, jest szybki i dziarski – mówiono o ministrze.

Karl Theodor Maria Nikolaus Johann Jacob Philipp Franz Joseph Sylvester baron zu Guttenberg był dla kolorowej prasy niemieckiej darem niebios. Wygląda jak książę z bajki. Młody, energiczny, nieskazitelne maniery. Z nieprzyzwoicie bogatej rodziny. Wychowany w pałacu, który do jego rodziny należy od 700 lat. No i ta żona! Piękna Bismarckówna zaangażowana społecznie, jak na dobrą panią przystało, w walkę z pedofilią.

Baron spoza układu

Gdy trzy lata temu, w wieku 36 lat, nieoczekiwanie został sekretarzem generalnym bawarskiej CSU, szybko stał się nadzieją niemieckich konserwatystów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną