Niemieccy Zieloni sięgają po władzę

Czarne się zieleni
Po raz pierwszy w Niemczech Zieloni obejmują władzę. I to w Badenii-Wirtembergii, gdzie od 60 lat rządziła chadecja.
Przyszły premier Badenii-Wirtembergii Winfried Kretschmann, nadzieja Zielonych.
ULI DECK/AFP

Przyszły premier Badenii-Wirtembergii Winfried Kretschmann, nadzieja Zielonych.

To nie wybuch wulkanu, ale przesunięcie partyjnych płyt tektonicznych niemieckiej polityki. Chadecka płyta wyraźnie się obniża. Socjaldemokratyczna tkwi w miejscu. A w górę przesuwa się płyta ekologiczna. Fale tego głębinowego zderzenia już docierają na powierzchnię, co zagraża konstelacji rządowej w Berlinie, osłabiając pozycję Angeli Merkel, a w dalszej perspektywie może nawet wpłynąć na postrzeganie Niemiec w Europie.

Niemiecki system federalny miał tę zaletę, że przez dziesięciolecia wzmacniał stabilny układ dwóch wielkich partii – chadeckiej i socjaldemokratycznej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną