Dziwna libijska wojna

Jak długo potrwa?
Oczywiście nikt nie wie. Na razie NATO o trzy miesiące przedłużyło swoją interwencję, do końca sierpnia zobowiązuje się bronić libijskich cywilów i dawać lotnicze wparcie rebeliantom walczącym z wojskami Muammara Kadafiego.

Wojna domowa w Libii zapewne nie skończy się dopóty Sojusz, bo jego stanowisko będzie tu rozstrzygające, nie przyjmie wreszcie jakiejś skutecznej strategii rozprawy ze zwolennikami Kadafiego. Skoro koalicja wzięła na siebie odpowiedzialność za bezpieczeństwo Libijczyków, to najwyższa pora, by przełamała własną apatię i niemożności. Tymczasem ani Francuzi, ani Brytyjczycy, ich europejscy sprzymierzeńcy, a już na pewno Amerykanie nie palą się do ewentualnej ekspedycji lądowej. Wykluczyć nie można, że dla regularnych oddziałów kampania może stać się nawet drugim Afganistanem.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną