Surowe kary dla zabójców płodów

Dożywocie za poronienie?
Rennie Gibbs została oskarżona o morderstwo, ale zbrodnia, którą rzekomo popełniła, w niczym nie przypomina zwykłego zabójstwa. Teraz grozi jej dożywocie w więzieniu w stanie Missisipi, a powodem jest urodzenie martwego dziecka.
Postępujaca kryminalizacja ciężarnych kobiet to nowy front w kulturowej wojnie przeciwko aborcji.
edgarholguin/Flickr CC by SA

Postępujaca kryminalizacja ciężarnych kobiet to nowy front w kulturowej wojnie przeciwko aborcji.

Artykuł pochodzi z 28 numeru tygodnika FORUM, w kioskach od 11 lipca.
Polityka

Artykuł pochodzi z 28 numeru tygodnika FORUM, w kioskach od 11 lipca.

Obrońcy praw kobiet ostro protestują przeciwko coraz częstszemu karaniu matek za śmierć dziecka. To nowa fala kulturowej wojny o aborcję – biją na alarm amerykańskie organizacje.

Rennie Gibbs zaszła w ciążę w wieku 15 lat. Straciła dziecko w grudniu 2006 roku, w 36 tygodniu ciąży. Gdy oskarżyciel odkrył, że dziewczyna brała kokainę, została oskarżona o „bezwzględne morderstwo  w wyniku nieliczenia się z  ludzkim życiem” (choć nie było żadnych dowodów, iż przyjmowanie narkotyków miało związek ze śmiercią dziecka). Taki zarzut pociąga za sobą nieunikniony wyrok dożywocia.

Gibbs jest pierwszą kobietą w Missisipi oskarżoną o morderstwo w związku z utratą swojego nienarodzonego dziecka. Pierwszą, ale nie jedyną. W Stanach rośnie liczba kobiet w ciąży, z których prokuratorzy usiłują zrobić kryminalistki.

– Są pozbawiane swych konstytucyjnych praw obywatelskich i stają się obiektem manipulacji w rękach brutalnej jurysdykcji. Czyni to z kobiet w ciąży osoby specjalnej kategorii, pozbawione przysługujących im praw człowieka – mówi Lynn Paltrow z National Advocates for Pregnant Women (NAPW).

Samobójstwo? Byle nie w ciąży!

Bei Bei Shuai (34 lata) spędziła trzy ostatnie miesiące w celi więzienia w Indianapolis, oskarżona o zamordowanie swojego dziecka. 23 grudnia próbowała popełnić samobójstwo, połykając trutkę na szczury. Przyczyną było porzucenie przez partnera. Shuai przeżyła, ponieważ szybko trafiła do szpitala. Była już wówczas w 33 tygodniu ciąży. Dziecko, które nazwała Angel, urodziło się tydzień po próbie samobójczej, cztery dni później zmarło. W marcu kobieta została oskarżona o morderstwo i usiłowanie zabicia płodu. Znalazła się w areszcie, bez możliwości wyjścia za kaucją.

Do sądów w Alabamie trafiło już przynajmniej 40 spraw dotyczących zagrożenia życia substancjami chemicznymi. Prawo wprowadzone w tym stanie w 2006 r. miało chronić dzieci, których rodzice przygotowują metamfetaminę w domach i narażają potomstwo na wdychanie oparów tego narkotyku.

Amanda Kimbrough to jedna z kobiet, które wpadły w sidła zupełnie odmiennej interpretacji tych przepisów. Podczas jej ciąży u płodu zdiagnozowano zespół Downa. Lekarze zasugerowali aborcję, na którą Kimbrough się nie zgodziła, ponieważ jest to niezgodne z jej przekonaniami.

Down? Winna matka!

Dziecko przyszło na świat przedwcześnie, w wyniku cesarskiego cięcia, w kwietniu 2008 roku – i zmarło 19 minut po narodzinach. Sześć miesięcy później Kimbrough została aresztowana we własnym domu i oskarżona o narażenie życia swojego nienarodzonego dziecka substancjami chemicznymi, ponieważ podczas ciąży rzekomo przyjmowała narkotyki. Kobieta stanowczo odrzuca ten zarzut. –To był dla mnie szok. Straciłam przecież dziecko, co już było wystarczająco tragicznym przeżyciem – mówi Kimbrough.

Teraz czeka na wyrok w procesie apelacyjnym przed sądem wyższej instancji w Alabamie. Jeśli sąd odrzuci apelację, Kimbrough spędzi dziesięć lat za kratkami. –Żyję teraz z dnia na dzień, zajmując się trójką moich dzieci. Zarzuca mi się przestępstwo – co  mam na to odpowiedzieć? Jestem przecież dobrą matką.

Uczestniczki kampanii w obronie praw kobiet twierdzą, że postępujaca kryminalizacja ciężarnych kobiet to nowy front w kulturowej wojnie przeciwko aborcji. Konserwatywni prokuratorzy próbują po kawałku likwidować wywalczone  swobody obywatelskie i naginają prawo, rozciągając ochronę ludzkiego zycia także na płód – w niektórych wypadkach nawet od dnia poczęcia. W przypadku Gibbs adwokaci próbowali udowodnić przed sądem najwyższym stanu  Missisipi, że postawienie jej w stan oskarżenia nie ma sensu. Zgodnie z obowiązującym w tym stanie prawem, przestępstwo popełnia każda osoba, która próbuje dokonać aborcji - z wyjątkiem matki.

– Skoro nie jest przestępstwem umyślne zakończenie przez matkę ciąży, to jak może być zbrodnią, jeśli zrobi to ona całkiem nieświadomie, niezależnie od tego, czy będzie to zażywanie narkotyków, palenie papierosów czy inna przyczyna – przekonywał przez najwyższym sądem stanowym Robert McDuff, prawnik specujalizujacy się w obronie praw obywatelskich.

McDuff ma nadzieję, że oskarżenie Gibbs było odosobnionym przypadkiem. – Liczę na to, że ten nowy trend się nie przyjmie. Oskarżanie kobiety o morderstwo z powodu czegoś, co zrobiła podczas ciąży jest działaniem skrajnym i bezprecedensowym.

Jednocześnie McDuff zwraca uwagę, że przeciwnicy aborcji próbują wprowadzić zmiany do konstytucji stanu Missisipi. Chcą poprzez stanowe referendum lub głosowanie poszerzyć konstytucyjną definicję istoty ludzkiej, którą zgodnie z ich projektem miałby być płód już od dnia poczęcia.

Około 70 organizacji z całych Stanów złożyło w sądzie swoje opinie, zwane w języku prawniczym amicus curiae. W tych opiniach prawnych organizacje wystepuja w obronie Gibbs i protestuja przeciw traktowaniu jej przez kolejne instancje sądowe. W jednej z opinii stwierdzono, że „traktowanie jako morderczyni dziewczyny, która urodziła martwe dziecko, tylko potęguje jej cierpienie”.

Inna opinia przygotowana przez grupę psychologów wyraża niezadowolenie z powodu braku zrozumienia istoty uzależnienia, które stało się powodem do sporządzenia aktu oskarżenia. Gibbs nie dlatego brała kokainę, że była „bezwzględną osobą nie liczącą się z ludzkim życiem” albo że „chciała wyrządzić płodowi krzywdę” – ale dla zaspokojenia swojej przemożnej psychicznej i fizycznej potrzeby tej konkretnej substancji.

Efekt odwrotny od zamierzonego

Chyba najbardziej przekonującym argumentem, przedstawionym w tych opiniach prawnych, było stwierdzenie, że jeśli celem takich regulacji prawnych miała być ochrona nienarodzonego dziecka, to ich rzeczywiste efekty będą przeciwne do zamierzonych. –Ściganie narkomanek za kontynuowanie ciąży aż do terminu rozwiązania zmusza je do usuwania nawet chcianych ciąż dla uniknięcia wyroku skazującego. Stan nie mógł dążyć do osiągnięcia takich rezultatów, wprowadzając karalność dla zabójców płodu.

Paltrow uważa, że historia Gibbs to dopiero przedsmak tego, co może nastąpić, gdyby konstytucyjne prawo do aborcji zostało zniesione. – W Missisipi interpretacja śmierci płodu jako zabójstwa człowieka tworzy całkiem nowy standart prawny, który obarcza kobiety odpowiedzialnością za wynik ciąży i grozi im dożywociem za morderstwo.

Przynajmniej 38 z 50 stanów USA wprowadziło prawa, karzące zabójców płodu. Paragrafy te  miały chronić kobiety w ciąży przed brutalnymi atakami osób trzecich, zwykle agresywnych partnerów życiowych. Jednak coraz częściej konserwatywni, nadgorliwi prawnicy obracają to prawo przeciwko samym kobietom.

Jednym z pierwszych stanów, które wprowadziły prawo karzące za zabicie płodu, była Karolina Południowa. Z badań przeprowadzonych przez National Advocates for Pregnant Women wynika, że z tego paragrafu oskarżono tylko jednego mężczyznę, który brutalnie zaatakował kobietę w ciąży (zresztą ostatecznie wyrok w jego sprawie i tak został uchylony). Natomiast tego prawa prawie 300 kobiet zostało na podstawie tego paragrafu aresztowanych za swe poczynania podczas ciąży.

W innych stanach prawo, które miało w zamyśle chronić dzieci przed szkodliwym działaniem narkotyków, jest również w podobny sposób naginane, aby karać kobiety w ciąży.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj