Reżim Kadafiego upada, co dalej z Libią?

Końcówka
Trypolis zdobyty, ale do stabilizacji Libii droga daleka. Jeśli rebelianci nie wybiorą wspólnych władz, krajowi grozi wojna domowa jak w Iraku.
Libijczycy świętują zwycięstwo nad Kadafim.
EPA/PAP

Libijczycy świętują zwycięstwo nad Kadafim.

Zdobywcy zeszli z gór przy granicy z Tunezją, do miasta weszli od zachodu. W poniedziałkowe południe toczyli już tylko walki o Bab al-Azizię, koszary i główną kwaterę Muammara Kadafiego. Otoczyli też kilka dzielnic Trypolisu zamieszkanych przez najbardziej fanatycznych zwolenników pułkownika. Dowództwo wojsk reżimowych rozmieściło w mieście snajperów. W niedzielę i poniedziałek w bitwie o stolicę zginęło prawie półtora tysiąca powstańców.

Zamiast Kadafiego, który w poniedziałek pozostawał w ukryciu, rebeliantom udało się pojmać jego synów. Mohammeda, najstarszego z nich, pochwycono, gdy udzielał wywiadu telefonicznego Al Dżazirze. Mohammed przez wiele lat był wskazywany na następcę ojca, ale sam wolał zajmować się biznesem. Na schedę po Kadafim większe szanse miał młodszy Saif al-Islam, który w wywiadach telewizyjnych zapowiadał utopienie buntu we krwi.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną