Dokąd zmierzają arabskie rewolucje

Arabska jesień
Libia świętuje wyzwolenie, w Syrii reżim walczy o przetrwanie. Ale w Tunezji i Egipcie, gdzie od obalenia dyktatorów minęło już siedem miesięcy, wciąż nie widać światła w tunelu. Dokąd zmierza arabska wiosna ludów?
Rewolucja pięciu krajów jak na dłoni: Libia (kciuk), Tunezja, Syria, Jemen i Egipt.
Khaled Abdullah/Reuters/Forum

Rewolucja pięciu krajów jak na dłoni: Libia (kciuk), Tunezja, Syria, Jemen i Egipt.

W grudniu ubiegłego roku żywa pochodnia w Tunezji rozpaliła ogień rewolucji, który w pół roku przeniósł się na Egipt, Libię, Jemen i Syrię. Świat zachodni nazwał te zrywy arabską wiosną ludów. Wydawało się, że muzułmańskie narody północnej Afryki i Azji osiągnęły punkt zwrotny i pewnie prą ku wolności, równości i demokracji, a więc tym wszystkim wartościom, które stanowią podstawę funkcjonowania nowoczesnych państw Zachodu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną