Wall Street pod okupacją

Amerykańska jesień
Takiej społecznej mobilizacji Ameryka nie widziała już dawno. Na razie jednak ruch Okupujmy Wall Street, poza chwytliwymi sloganami i czarem wspólnych uniesień, niewiele ma do zaproponowania.
O co chodzi protestującym? Nie sporządzili listy żądań, mówią tylko, że chcą, aby ich usłyszano.
Mike Segar/Reuters/Forum

O co chodzi protestującym? Nie sporządzili listy żądań, mówią tylko, że chcą, aby ich usłyszano.

To nie jest protest – mówi Charles Holsopple. – My świętujemy przebudzenie świadomości, współczucia i zrozumienia wspólnoty zasobów naszej planety i cierpień siedmiu miliardów ludzi. Charles zaprasza do rozmowy, częstuje kawą wydawaną za darmo w obozowisku. Wokoło ze 30 namiotów rozbitych na betonie waszyngtońskiego Freedom Plaza, placu u zbiegu Pennsylvania Avenue i 14 Street. Transparenty: „99 proc.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną