Opuszczona osada na Spitsbergenie przyciąga turystów

Widma w mieście Piramida
Miała to być wizytówka ZSRR w Arktyce. Dziś opuszczona osada na Spitsbergenie chce być choć atrakcją turystyczną.
Cmentarz za miastem. Podobno zostały tylko groby, szczątki zmarłych wywieziono.
Ilona Wiśniewska/Polityka

Cmentarz za miastem. Podobno zostały tylko groby, szczątki zmarłych wywieziono.

W Rosji mamy wiele takich opuszczonych miast – Vadim dłubie słonecznik i wrzuca łupinki do papierowej tutki zrobionej z kartki zeszytu w linie. – Po prostu buduje się, eksploatuje, a potem zostawia i buduje następne. Tu, na Spitsbergenie, różnica polega jedynie na tym, że takie miejsce się zwiedza.

Vadim jest przewodnikiem w Piramidzie, górniczej osadzie na 78 st. szerokości geograficznej północnej, wysiedlonej 1 października 1998 r.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną