W Brukseli dzielą szczyty

Szczytowy zawrót głowy
Dyplomatyczna ofensywa Polski przyniosła częściowy sukces. Szkoda, że na walkę z kryzysem nie ma tyle pomysłów, co na konfiguracje foteli wokół brukselskiego stołu.

Według belgijskich związkowców to przypadek, ale kolejny unijny szczyt przypadł w dniu strajku generalnego w Brukseli, Flandrii i Walonii. Kraj został kompletnie sparaliżowany, jednak wszyscy przywódcy zdołali dotrzeć na rozmowy. Dla nas najważniejsze było zapewnienie możliwości uczestnictwa w szczytach strefy euro. Skoro chcemy całkowicie dobrowolnie podpisać pakt fiskalny, powinniśmy też przynajmniej móc swobodnie obserwować jego wdrażanie. Gdyby nie Francja, ten temat zapewne nie wywołałby większych kontrowersji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną