Rok Smoka w Chinach - jaki będzie?

Na grzbiecie smoka
Chiny są już w Roku Smoka. Będą się bogacić, ale też wyglądać pierwszych zwiastunów kryzysu.
Chińczycy bacznie obserwują kryzys, z którym boryka się Zachód, ale szczególnej schadenfreude nie widać.
Jasper James/Rex Features/EAST NEWS

Chińczycy bacznie obserwują kryzys, z którym boryka się Zachód, ale szczególnej schadenfreude nie widać.

Na początek był huk petard i rozbłyski sztucznych ogni, setki milionów Chińczyków zasiadły też do tradycyjnych rodzinnych kolacji przypominających polskie wigilie i zza stołów obejrzały noworoczną galę Chińskiej Telewizji Centralnej. Jednak nie wszystko w tym roku poszło utartym szlakiem, co w błyskawicznie zmieniających się Chinach też paradoksalnie staje się swego rodzaju tradycją. Liczba poszkodowanych przez petardy i fajerwerki spadła w Pekinie niemal o połowę, zanotowano tylko 272 rannych i jedną ofiarę śmiertelną, rok temu – dwie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną