Czy kobietom po egipskiej rewolucji będzie lepiej

Egipskie emancypantki
Szahinda zawzięła się na prezydenta Sadata, przez co lądowała co rusz w więzieniu. Mansura rzuciła „nie” męskim zakazom w rodzinie i została pisarką. Kobiety są od dawna obecne na egipskiej agorze. Czy w rodzącej się demokracji będzie im łatwiej?
Za czasów Mubaraka promowano kobiety posłuszne wobec dyktatury, a nie kobiety w ogóle.
Corentin Fohlen/Sipa/EAST NEWS

Za czasów Mubaraka promowano kobiety posłuszne wobec dyktatury, a nie kobiety w ogóle.

Kobiety były i będą w awangardzie walki o prawa w Egipcie – tłumaczy Szahinda Miqlad, legendarna liderka rolników.
Artur Domosławski/Polityka

Kobiety były i będą w awangardzie walki o prawa w Egipcie – tłumaczy Szahinda Miqlad, legendarna liderka rolników.

Rewolucja zmieniła wyobrażenia pisarki Mansoury Ez Eldin o bogobojnych i „mężobojnych” Egipcjankach. Sama przestała nosić chustę, gdy miała 20 lat.
Artur Domosławski/Polityka

Rewolucja zmieniła wyobrażenia pisarki Mansoury Ez Eldin o bogobojnych i „mężobojnych” Egipcjankach. Sama przestała nosić chustę, gdy miała 20 lat.

Na fali politycznego islamu wzrasta też islamski feminizm – ruch pobożnych muzułmanek, który stara się uświadamiać, że to nie islam zniewala kobiety, lecz mężczyźni fałszywie interpretujący jego reguły.
Al Jazeera English/Flickr CC by SA

Na fali politycznego islamu wzrasta też islamski feminizm – ruch pobożnych muzułmanek, który stara się uświadamiać, że to nie islam zniewala kobiety, lecz mężczyźni fałszywie interpretujący jego reguły.

Hoda Elsadda mówi o obaleniu dyktatury Mubaraka to z entuzjazmem, to z ulgą, jednak w taki sposób, że czeka się, kiedy padnie słowo „ale”. Wykłada literaturę na Uniwersytecie Kairskim, ma doktorat i jest jedną z liderek organizacji feministycznej Kobiety i Pamięć. Zarzuca islamistom, którzy zdobyli trzy czwarte głosów w nowym parlamencie, że łamali prawo wyborcze. – Nie wolno posługiwać się hasłami religijnymi w kampanii, a robili to notorycznie – tłumaczy. I dodaje, że to wypaczyło wynik. A wybór zaledwie ośmiu kobiet do parlamentu – mniej niż 2 proc. deputowanych! – nazywa krótko i dosadnie: skandal! Za chwilę padnie „ale”, które od początku zapowiada ton rozmowy.

To paradoks, że dyktatura, która tłumiła swobody, promowała prawa kobiet – Hoda mówi tak, jakby nie chciała, żeby te słowa padły; np. za Mubaraka było w parlamencie ponad 30 posłanek. – To obciążenie, dlatego prawa kobiet dziś jeszcze trudniej krzewić niż kiedyś. Owszem, dodaje po chwili, wymachiwanie prawami kobiet było maskaradą dla Zachodu. „Zobaczcie, jacy jesteśmy nowocześni” – zdawał się mrugać Mubarak. „Musimy trzymać za mordę tę muzułmańską ciemnotę i zmuszać ją do respektowania praw kobiet”. W istocie promowano kobiety posłuszne wobec dyktatury, a nie kobiety w ogóle. – Polityka starego reżimu miała niewiele wspólnego z autentyczną troską o nasze prawa. Jednak przez to, że zajmowała się nimi żona dyktatora, Susan, stały się jednym z emblematów mrocznej epoki. Tak uważają islamiści? Hoda mówi, że nie tylko oni. To nie kwestia religii, lecz konserwatywnych postaw, a te łączą często mężczyzn religijnych i liberalnych, wykształconych i ignorantów.

Susan Mubarak prowadziła kampanie przeciwko powszechnym w Egipcie, szczególnie na prowincji, okrutnym praktykom obrzezywania dziewczynek. Niektóre statystyki – możliwe, że zawyżone – podają, że do obrzezania zmusza się w Egipcie nawet 95 proc. dziewcząt. Hoda sądzi, że realny odsetek może być niewiele mniejszy – 80 proc., ale twardych statystyk tu nie ma. To rodzaj tabu, a dla kobiet wyzwolonych rzecz wstydliwa. Żona dyktatora przeforsowała też zliberalizowanie prawa o rozwodach. Wcześniej, by uzyskać rozwód, Egipcjanka musiała udowodnić, że mąż wyrządził jej krzywdę. Teraz może domagać się rozwodu bez dowodzenia czegokolwiek. Tak samo jak mężczyzna.

Czy islamiści to zmienią? Zapytajmy inaczej. Czy egipska historia nastraja optymistycznie? Egipt miewał emancypantki w trudniejszych dla kobiet czasach. Stawiały czoła męskiej dominacji w domu i na agorze. Na przykład legendarna liderka rolników Szahinda Miqlad, która przez kilka dekad toczyła boje z latyfundystami i politycznymi satrapami.

73-letnia Szahinda święci właśnie triumf życia: stanęła na czele nowo utworzonej Federacji Egipskich Rolników – związku, który próbowała założyć od 30 lat. Udało się dopiero teraz, mimo że o prawa drobnych farmerów i chłopów bez ziemi walczy już pół wieku. – Wielu z nich od zawsze uprawia poletko, do którego nie ma praw własności. Tymczasem prawa własności dostają lekką ręką koncerny rolnicze i deweloperzy budujący zamknięte osiedla – opowiada Szahida w swoim mieszkaniu w kairskiej dzielnicy klasy średniej Nasr City. Chłopów domagających się prawa do uprawianej ziemi dawniej prześladowali latyfundyści, potem dyktatorzy: Anwar Sadat (1970–81) i Hosni Mubarak (1981–2011). Zresztą – jak mówi Szahinda – nawet za socjalisty Gamala Nasera (1952–70), który przeprowadził reformę rolną, było niewiele lepiej, bo reforma ślimaczyła się, a możni nie dawali za wygraną.

Poślubiona rewolucji

Jak młoda dziewczyna z wioski Kamszisz w delcie Nilu, z konserwatywnej egipskiej prowincji, w latach 50. stała się aktywistką? Akurat w domu Szahinda musiała postawić się matce, nie ojcu i braciom. To matka, gospodyni domowa, burzyła się, że córka wdaje się w politykę. Popychał ją w tym kierunku, wbrew tradycji, najpierw ojciec, a potem narzeczony i mąż. Ojciec był policjantem, a duszę miał od zawsze czerwoną. Chyba po swoim ojcu, dziadku Szahindy. Miał wprawdzie sporo ziemi, na której uprawiał bawełnę, ale sprzedał prawie całą, by jego 18 dzieci z trzech małżeństw zdobyło wykształcenie. Bo wiedza – jak mawiał – to skarb, wiedza, a nie dobra materialne.

Z ust ojca usłyszałam po raz pierwszy słowo „socjalizm” – opowiada Szahinda. – Gdy spytałam, co znaczy, odpowiedział: jak dorośniesz zrozumiesz. Zrozumiała, że socjalizm to sprawiedliwość i równość. Czyli że ma takie same prawo do nauki i własnego zdania jak jej czterej bracia.

 

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną