Czy kobietom po egipskiej rewolucji będzie lepiej

Egipskie emancypantki
Szahinda zawzięła się na prezydenta Sadata, przez co lądowała co rusz w więzieniu. Mansura rzuciła „nie” męskim zakazom w rodzinie i została pisarką. Kobiety są od dawna obecne na egipskiej agorze. Czy w rodzącej się demokracji będzie im łatwiej?
Za czasów Mubaraka promowano kobiety posłuszne wobec dyktatury, a nie kobiety w ogóle.
Corentin Fohlen/Sipa/EAST NEWS

Za czasów Mubaraka promowano kobiety posłuszne wobec dyktatury, a nie kobiety w ogóle.

Hoda Elsadda mówi o obaleniu dyktatury Mubaraka to z entuzjazmem, to z ulgą, jednak w taki sposób, że czeka się, kiedy padnie słowo „ale”. Wykłada literaturę na Uniwersytecie Kairskim, ma doktorat i jest jedną z liderek organizacji feministycznej Kobiety i Pamięć. Zarzuca islamistom, którzy zdobyli trzy czwarte głosów w nowym parlamencie, że łamali prawo wyborcze. – Nie wolno posługiwać się hasłami religijnymi w kampanii, a robili to notorycznie – tłumaczy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną