KATAR: małe państwo, duża potęga

Mocny Katar
Gospodarzem światowych mistrzostw piłki nożnej 2022 r. będzie Katar. Już teraz najmniejsze muzułmańskie państwo wyrasta na największą potęgę polityczną świata arabskiego.
Dauha – imponująca stolica Kataru.
Johannes Mann/Corbis

Dauha – imponująca stolica Kataru.

Moza, żona emira Hamada, prezes Państwowego Zarządu Edukacji i Sportu, z kopią pucharu FIFA.
Arnd Wiegmann/Reuters/Forum

Moza, żona emira Hamada, prezes Państwowego Zarządu Edukacji i Sportu, z kopią pucharu FIFA.

Emir to prawdziwy mistrz dyplomacji. Na fot. z wizytą w Londynie, z tyłu książę Filip.
BEW

Emir to prawdziwy mistrz dyplomacji. Na fot. z wizytą w Londynie, z tyłu książę Filip.

Jeszcze pół wieku temu Katar był podupadającą krainą poławiaczy pereł. Dzisiaj głównym źródłem miliardowych dochodów są złoża gazu i ropy naftowej oraz dochody z dzierżawy baz amerykańskiego lotnictwa.
stepnout/Flickr CC by 2.0

Jeszcze pół wieku temu Katar był podupadającą krainą poławiaczy pereł. Dzisiaj głównym źródłem miliardowych dochodów są złoża gazu i ropy naftowej oraz dochody z dzierżawy baz amerykańskiego lotnictwa.

Katar liczy niewiele ponad 1,5 mln mieszkańców, ale rdzenni Katarczycy to tylko 250 tys. dusz. Na fot. policja konna.
whiteafrican/Flickr CC by 2.0

Katar liczy niewiele ponad 1,5 mln mieszkańców, ale rdzenni Katarczycy to tylko 250 tys. dusz. Na fot. policja konna.

Jeden odrzutowiec F-16 typu A/B kosztuje 25 mln dol. Podczas gdy sąsiednia Arabia Saudyjska kupuje je na tuziny, córka emira Kataru, 28-letnia księżniczka Al Majasa wolała jedno dzieło Paula Cezanne’a. Na zeszłorocznej aukcji Sotheby w Londynie to jej pełnomocnicy zapłacili 250 mln dol. za „Grających w karty” francuskiego impresjonisty. Zdaniem prasy amerykańskiej, także sprzedany w maju w Nowym Jorku „Krzyk” Edwarda Muncha, jedna z czterech wersji słynnego obrazu, pojawi się wkrótce w nowym Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Dausze. Dzieło poszło pod młotek po 12 minutach licytacji, a anonimowy nabywca zapłacił za nie 120 mln dol.

Katar liczy niewiele ponad 1,5 mln mieszkańców, ale rdzenni Katarczycy to tylko 250 tys. dusz. Pozostali to zagraniczni pracownicy najemni. Najmniejsze państwo muzułmańskie odważyło się jako jedyne naruszyć konserwatywne kanony islamu, dopuszczając niemal zachodni styl życia, także poprzez politykę kulturalną. Wprawdzie w przedrewolucyjnym Teheranie można było oglądać dzieła Alberto Giacomettiego i Henry’ego Moore’a, ale po upadku szacha „dekadenckie” obrazy powędrowały do szczelnie zamkniętych magazynów. Tym samym Katar pozostaje zjawiskiem unikatowym.

Po otwarciu w 2008 r. Arabskiego Muzeum Sztuki Współczesnej, zaprojektowanego przez amerykańsko-chińskiego architekta I.M. Pei’a, projektanta paryskiej Piramidy Luwru, Katar inwestuje teraz niebotyczne sumy w zbiory sztuki zachodniej. Zazdrośni sąsiedzi twierdzą, że są to jedynie działania mające zapewnić państwu bliskie stosunki z Zachodem, ale dziś to zachodni przywódcy stoją w kolejce na audiencję u emira Kataru. Powód? Według „Forbesa”, miniaturowy kraj nad Zatoką Perską ma już najwyższy PKB na głowę mieszkańca na świecie – 84 tys. dol. A inwestuje przecież nie tylko w obrazy.

Emir negocjator

Jeszcze pół wieku temu Katar był podupadającą krainą poławiaczy pereł, niszczoną tanim importem z Japonii. Dzisiaj głównym źródłem miliardowych dochodów są złoża gazu i ropy naftowej oraz dochody z dzierżawy baz amerykańskiego lotnictwa. W okresie, gdy przez świat arabski przetacza się rewolucja społeczna, powszechny dobrobyt zapewnia państwu spokój wewnętrzny. W niemałej mierze przyczyniają się do tego równouprawnienie kobiet oraz spore nakłady na powszechną, bezpłatną edukację. Kosztem 60 mld dol. w Dausze powstają filie zagranicznych uniwersytetów, które kształcą miejscowych i przyjezdnych. W Katarze nie ma analfabetów i nie ma bezrobotnych, brak natomiast fachowców z wyższym wykształceniem.

60-letni emir Hamad, w młodości bywalec luksusowych hoteli Riwiery Francuskiej, jest absolwentem Akademii Wojskowej Sandhurst w Wielkiej Brytanii, dwukrotnie odznaczonym francuską Legią Honorową oraz 29 innymi orderami liczących się krajów świata. W młodości zapalony sportowiec, dziś jest mężem trzech żon i ojcem 11 synów i 12 córek. W 1995 r., gdy jego ojciec wyjechał na wakacje do Szwajcarii, w bezkrwawym przewrocie przejął władzę i od tego czasu jest jedynym decydentem kształtującym wewnętrzną i zagraniczną politykę swego państewka. Jego mediacje w licznych krajach islamu spowodowały, że niektóre zachodnie media określają go mianem Kissingera świata arabskiego.

Tym, co rozsławiło emirat, jest nadająca od 10 lat telewizja Al-Dżazira, dziś pierwsza stacja informacyjna świata muzułmańskiego i najpoważniejszy konkurent BBC. Jej arabskie i angielskie programy odbiera 150 mln telewidzów na świecie. Uważana za medium opiniotwórcze i obiektywne, w sytuacjach podbramkowych służy władcy Kataru jako tuba propagandowa. Z pomocą wpływowej Al-Dżaziry emir wyrósł na głównego mediatora na Bliskim Wschodzie. Dziś skupia się na próbach ugaszenia pożaru w Syrii – zaopatruje rebeliantów w broń i amunicję, a równocześnie negocjuje z Baszarem Asadem, usiłując wpłynąć na złagodzenie krwawego odwetu ze strony reżimu.

Emir nie zakończył wojny domowej w Syrii, ale samo stanowisko Kataru znacznie wzmocniło jego autorytet w Lidze Arabskiej. Rozmowy z powaśnionymi stronami to jego specjalność. Utrzymując poprawne stosunki z Iranem ajatollahów, cieszy się dobrą opinią Białego Domu, który od drugiej wojny irackiej korzysta z bazy lotniczej w Al-Udajd. Amerykanie do dziś są mu wdzięczni za 100 mln dol. podarowane mieszkańcom Nowego Orleanu, który podczas huraganu Katrina niemal zniknął z powierzchni ziemi. Ponad 17 mln dol. z tej sumy emir przeznaczył na odbudowę uniwersytetu Xavier, jedynej w USA katolickiej wyższej uczelni dla czarnoskórych.

 

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną