Szczyt UE: spór o euroobligacje

Kto zapłaci za wzrost?
Nie Grecja, ale spór o euroobligacje stał się najważniejszym tematem nadzwyczajnego szczytu unijnego. Po dwóch stronach barykady są dziś Francja i Niemcy – a to na pewno nie wróży Europie nic dobrego.

Zanim europejscy liderzy spotkali się w Brukseli, Niemcy zaoferowały kolejną transzę swoich obligacji. Jednak inwestorzy, którzy je kupili, nie dostaną ani centa premii za pożyczenie pieniędzy Berlinowi. Niemcy sprzedały zatem obligacje o zerowym oprocentowaniu – tak wielka jest dziś obawa o przyszłość rynków, że niektórzy postanowili umieścić pieniądze w bezpiecznym miejscu, rezygnując z jakiegokolwiek zysku. Choć pożyczanie bez procentu to dla Angeli Merkel znakomita wiadomość, niekoniecznie pani kanclerz chciałaby ją otrzymać akurat tego dnia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną