Pielgrzymi wędrują do Galilei

Po cuda do cadyków
Przybywają do Galilei, by potańczyć przy ogniu, oprócz kalorii spalając grzechy. Albo rozłożyć się na grobie Habakuka i prosić o płodność. Duchy dawnych mędrców przyciągają co roku 300 tys. pielgrzymów.
Przy grobie rabiego Szymona Bar Jochaia w okolicach góry Meron w północnym Izraelu.
Oded Balilty/AP/EAST NEWS

Przy grobie rabiego Szymona Bar Jochaia w okolicach góry Meron w północnym Izraelu.

Najskuteczniej jest zmówić kilka wybranych wersetów z Księgi Psalmów, otoczyć grób cadyka czerwoną nicią, końcówką ozdobić nadgarstek, po czym powiedzieć życzenie i zapalić świecę. Najlepiej uczynić to w rocznicę jego śmierci, bo tego dnia z całą pewnością pojawia się na ziemi, aby nieść pomoc tym, którzy wznoszą do niego modły. Spotkanie z duchem surowo zakazane jest w soboty i święta, bo wówczas mędrcy spędzają czas na filozoficznych rozważaniach w raju i nie mają głowy do naszych doczesnych potrzeb.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną