Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Świat

Czarno-biały Kruk

Kamerdyner Benedykta XVI przed sądem

Sala rozpraw Trybunału Państwa Watykańskiego. Proces kamerdynera będzie obserwować jedynie wybrana grupa dziennikarzy. Sala rozpraw Trybunału Państwa Watykańskiego. Proces kamerdynera będzie obserwować jedynie wybrana grupa dziennikarzy. Franco Origlia / Getty Images/Flash Press Media
Papieski Trybunał sądzi kamerdynera, który wykradł korespondencję Benedykta XVI. Kiedyś zdrajcy groziłaby gilotyna, dziś może liczyć nawet na akt łaski. Papież chce jak najszybciej zamknąć sprawę, poza tym w Watykanie nie ma gdzie trzymać więźniów.
Paolo Gabriele – dla jednych idealista, dla drugich zdrajca.Franco Origlia/Getty Images/Flash Press Media Paolo Gabriele – dla jednych idealista, dla drugich zdrajca.

Takiego procesu w Watykanie jeszcze nie było. Nie dość, że będzie jawny, to po raz pierwszy na ławie oskarżonych zasiądzie osoba z najbliższego otoczenia papieża. 46-letni Paolo Gabriele, źródło przecieków nazwanych aferą Vatileaks, towarzyszył Benedyktowi XVI od świtu do nocy. Dużo słyszał i widział, miał nieograniczony dostęp do ucha papieża, i jak się okazało, również do papieskich dokumentów. Być może na sali w charakterze świadków pojawią się dostojnicy Kurii Rzymskiej i inni członkowie „papieskiej rodziny”.

Polityka 40.2012 (2877) z dnia 03.10.2012; Świat; s. 47
Oryginalny tytuł tekstu: "Czarno-biały Kruk"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >