Strzelać jak Białorusin
Alaksandr Pauławicz Hleb - zawodnik BATE Borysow.
Andreas Gebert/DPA/PAP

Alaksandr Pauławicz Hleb - zawodnik BATE Borysow.

Białoruski superklub BATE Borysow nie jest wprawdzie debiutantem wśród piłkarskiej arystokracji – od pięciu sezonów gra w fazach grupowych Ligi Mistrzów lub Ligi Europejskiej, ale na jego sukces w meczach tej edycji rozgrywek Champions League, z OSC Lille i Bayernem Monachium, postawił tylko pewien taksówkarz z Mińska. I wygrał 87 mln rubli, czyli ok. 10 tys. dol. Klub ze 150-tysięcznego przemysłowo-portowego Borysowa nad Berezyną strzelił Francuzom i Niemcom po trzy gole!

BATE istnieje od 1973 r. Najpierw było robotniczą drużyną Borysowskiego Zakładu Samochodowych i Traktorowych Urządzeń Elektrycznych. W 1981 r. klub rozwiązano, ale po 15 latach przywrócono go do życia. Jako pierwszoligowiec BATE osiem razy świętował mistrzostwo i cztery razy wicemistrzostwo Białorusi. Od 2006 r. zdobywa tytuł czempiona kraju nieprzerwanie. Trenerem drużyny jest dziś Wiktar Hanczarenka, a głównym sponsorem największa na Białorusi firma ubezpieczeniowa BIEŁGOSTRACH oraz zakłady mięsne z Borysowa.

W Lidze Mistrzów BATE debiutował w sezonie 2008/09 jako najniżej klasyfikowany w rankingu UEFA debiutant i ubogi krewny ze Wschodu, z budżetem wynoszącym zaledwie 1,5 mln euro. Jednak już po pierwszym sezonie klub zarobił w rozgrywkach 6,3 mln euro. Dzięki ich sukcesom piłka nożna stała się na Białorusi popularna, a bilety na mecze klubu potrafią kosztować nawet 200 dol.

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną