Zmiana pokoleniowa w Chinach?

Jak zwykle: będzie lepiej!
Rozpoczynający się właśnie zjazd chińskich komunistów to rytuał, po którym nie należy oczekiwać sporu o idee czy dyskusji nad nowymi pomysłami. Ale przyniesie zmiany, od których zadrży Państwo Środka.
materiały prasowe

By zrozumieć długą drogę, jaką przeszła Chińska Republika Ludowa i jej władcy, należy odwiedzić szary, dwupiętrowy budynek z cegły w dawnej francuskiej dzielnicy Szanghaju. Po drodze mija się luksusowy salon jubilerski Harry Winston, szklane wieże i knajpy stanowczo zbyt drogie, by do nich wejść.

W 1921 r. 13 młodych Chińczyków zebrało się w tym domu, wówczas na skraju miasta, z widokiem na pola. Choć większość zatrzymała się na kwaterze w pobliskiej szkole dla dziewcząt jako grupa turystów z Uniwersytetu Pekińskiego, w programie nie mieli zwiedzania. W najściślejszej tajemnicy, z pomocą dwóch wysłanników Kominternu, opracowywali program powstałej właśnie Komunistycznej Partii Chin. Zagrożeni odkryciem przez policję uciekli do pobliskiego Jiaxing, gdzie na pokładzie statku wycieczkowego na Jeziorze Południowym dokończyli pierwszy kongres narodowy partii.

8 listopada spadkobiercy założycieli zgromadzą się w Pekinie na XVIII zjeździe i przekażą władzę nowemu pokoleniu przywódców z Xi Jinpingiem na czele. Komunistyczna Partia Chin (KPCh) to teraz największy i najpotężniejszy ruch polityczny świata, z ponad 80 mln członków; kontroluje jedną piątą populacji planety i drugą pod względem wielkości gospodarkę.

 

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną