Wybory prezydenckie 2012

Ameryka czeka
Tym razem nikt nie potrafi przewidzieć, jak zagłosują Amerykanie. Mądrze, jak cztery lata temu, gdy głosowali na Obamę, czy głupio, jak wtedy gdy głosowali na Busha juniora.

Ja też nie wiem, kto wygra. Nie kosztuje to mnie wiele, bo nie mam praw wyborcy amerykańskiego. Ale wolałbym, by Amerykanie skorzystali ze swych praw mądrze, a nie głupio.

Bo choć władza realna każdego współczesnego przywódcy, nawet prezydenta USA, jest dużo mniejsza niż może sądzimy, to jednak dla polityki światowej ma znaczenie, kto jest szefem państwa amerykańskiego i jaka będzie jego linia działania.

Czasy wyraźnej dominacji USA może się kończą, Stany grają dziś w trójkącie z Chinami i Indiami, a pewno należałoby dodać i Europę, mimo kryzysu, jaki przechodzi Unia.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną