Izrael: Ciemne interesy wpływowego rabina

Święty od świetnych interesów
200 tysięcy dolarów – powiedział rabin Jeszajahu Pinto, kładąc na biurku spięty gumką rulon banknotów. Szef wydziału śledczego policji w Jerozolimie niedbale wrzucił pieniądze do szuflady. – Akta śledztwa, o które pan prosił, leżą do wglądu w sąsiednim pokoju.
Rabin Jeszajahu Pinto w czarnej, eleganckiej kapocie i kapeluszu o szerokim rondzie od niemal 20 lat jest jedną z głównych postaci życia publicznego w Izraelu.
Ozier Muhammad/The New York Times/EAST NEWS

Rabin Jeszajahu Pinto w czarnej, eleganckiej kapocie i kapeluszu o szerokim rondzie od niemal 20 lat jest jedną z głównych postaci życia publicznego w Izraelu.

W pokoju, gdzie Pinto miał obejrzeć akta, czekało dwóch prokuratorów. Na małym ekranie pokazali mu nagranie, na którym widać, jak przekupuje inspektora policji Efraima Brachę. Nie potrzebował studiów rabinackich, by zrozumieć, że wpadł w misternie przygotowaną zasadzkę. Mimo to nie dowierzał, że coś takiego przytrafiło się akurat jemu – przecież działał w najwyższych sferach, nie bawił się w groszowe interesy. A jednak na stole leżał gotowy nakaz sądowy: dwa tygodnie aresztu domowego z elektroniczną obrożą na kostce, do tego kaucja 800 tys.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj