Świat

Co było to będzie

Palestyna państwem obserwatorem w ONZ

Większością 138 głosów Palestyna uzyskała w czwartkową noc status państwa obserwatora w Organizacji Narodów Zjednoczonych – ale bez uprawnień członkowskich.

Liczni dyplomaci gratulowali inicjatorowi tego posunięcia, prezydentowi Autonomii Palestyńskiej Mahmudowi Abbasowi, osobistego sukcesu, a na ulicach Ramalli tłumy wiwatowały do białego rana.

Politycy w Jerozolimie spali spokojnie po oświadczeniu prezydenta Obamy, iż konflikt palestyńsko-izraelski nie znajdzie rozwiązania w sali obrad ONZ, lecz wyłącznie w bezpośrednich pertratacjach na Bliskim Wschodzie. Jak wiadomo, również pertraktacje te od lat nie posunęły interesów palestyńskich ani o jotę do przodu. Fakty wyraźnie wskazują na to, że także teraz - co było to będzie.

Zdaniem niektórych komentatorów, nowy status Autonomii, nie dający jej żadnych dodatkowych uprawnień na arenie międzynarodowej i nie będący równoznaczny z uznaniem palestyńskiej niepodległości, umożliwi składanie skarg do Międzynarodowego Trybunału Karnego przeciw oficerom i politykom izraelskim, popełniającym zbrodnie przeciw ludzkości sankcjonując żydowskie osadnictwo na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie. Reakcja Waszyngtonu: jeśli oskarżyciele palestyńscy pojawią się w Hadze, wstrzymamy pomoc finansową udzielaną Autonomii. Nie wydaje się jednak aby Mahmud Abbas, nawet jeśli prawo międzynarodowe umożliwi mu interwencję w Hadze, gotów był wziąć na siebie ryzyko katastrofy gospodarczej.

Polska zdecydowała się pozostać neutralna i znalazła się w grupie 41 krajów - wraz z Wielką Brytanią i Niemcami - które wstrzymały się od głosowania. Była to niewątpliwie rozsądna decyzja, ponieważ uchwała podjęta w Nowym Jorku ani nie stworzy niepodległego państwa Palestyńczyków, ani nie wpłynie na bieg ich rokowań z Izraelem. Polska neutralność umożliwi dalsze dobre stosunki z obu powaśnionymi stronami. Zwłaszcza, że - tak jak wiele innych poprzednio - także ten symboliczny dokument przypuszczalnie powędruje do archiwum, aby przez następne miesiące i lata pokrywać się kurzem.

Więcej na ten temat

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną