Korea Północna wystrzeliła rakietę

Gdzie Kim, a gdzie Krym, a raczej Warszawa
Głosem uroczyście triumfalnym spikerka telewizji północnokoreańskiej oznajmiła, że kraj zdołał wystrzelić pomyślnie tak dużą rakietę, że umieścił jakiegoś satelitę na orbicie okołoziemskiej.

Rozmaite ośrodki badań kosmicznych to potwierdziły, zatem reżim Kima dysponuje dziś bronią, którą może dosięgnąć dowolny cel leżący w odległości od 6 do 9 tys. kilometrów od Korei. Nic dziwnego, że wszyscy sąsiedzi zareagowali z niepokojem, nie wyłączając nawet Chin, jedynego przyjaciela KRL-D. Nie oznacza to, że to tajemnicze państwo szykuje się od razu do ataku na sąsiadów, ale z pewnością pryskają wszelkie złudzenia, że młody, nowy przywódca kraju cokolwiek zmieni w polityce szantażowania Korei Południowej, USA czy Japonii.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną