Świat

Tragedia w Santa Maria

Pożar w klubie nocnym w Brazylii. 231 ofiar

Strażacy z Santa Maria. Próba walki z ogniem. Strażacy z Santa Maria. Próba walki z ogniem. AFP / EAST NEWS
Lokalna policja poinformowała o 231 ofiarach i ok. 200 rannych w wyniku pożaru, jaki wybuchł na koncercie w klubie nocnym "Kiss" w Santa Maria w stanie Rio Grande do Sul na południu Brazylii.
Fragment strony internetowej klubu Kiss. W tle - sala główna, na której zaprószony został ogień.http://www.boatekiss.com.br Fragment strony internetowej klubu Kiss. W tle - sala główna, na której zaprószony został ogień.
Mapa Brazylii z podziałem na stany. Na czerwono - stan Rio Grande do Sul, w którym znajduje się miejscowość Santa Maria, gdzie doszło do tragicznego w skutkach pożaru.Raphael Lorenzeto de Abreu/Wikipedia Mapa Brazylii z podziałem na stany. Na czerwono - stan Rio Grande do Sul, w którym znajduje się miejscowość Santa Maria, gdzie doszło do tragicznego w skutkach pożaru.

Jak podała agencja Associated Press, to najbardziej tragiczny w skutkach finał zabawy w lokalu nocnym od dekady. Do wybuchu pożaru doszło w niedzielę około godz. 2. nad ranem najprawdopodobniej tuż po tym, jak jeden z występujących na scenie członków zespołu muzycznego odpalił racę. Pokaz pirotechniczny miał uatrakcyjnić koncert, ale przez nieuwagę stał się przyczyną tragedii. Od iskier zajął się ogniem sufit i cały lokal błyskawicznie stanął w płomieniach. 

Gdy doszło do pożaru, ludzie w panice zaczęli się wzajemnie tratować podczas próby dotarcia do jedynego w klubie muzycznym Kiss wyjścia. Wielu z nich zatruło się śmiertelnie toksycznym dymem. Setki ludzi z tych, których udało się wydobyć z klubu przez wybite przez strażaków w ścianach dziury, przetransportowano do szpitali.

Ile dokładnie osób przebywało wówczas w klubie - do końca nie wiadomo. Na pewno ponad 500, choć zdaniem dziennikarzy tamtejszej rozgłośni radiowej lokal mógł pomieścić 2000 osób, a według telewizji CNN w weekendy bywało ich tam nawet do 3000. Podczas sobotnich i niedzielnych imprez Kiss miał zwykle komplet, jako że lokal należy do najpopularniejszych tego typu miejsc w centralnej części stanu.

Do akcji ratowniczej zostały zaangażowane wszystkie lokalne jednostki straży pożarnej.

Warte przeczytania

Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną