Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Świat

Cień pogromu, cień trybunału

Plemienny kocioł w Kenii

Jedna z ofiar walk etnicznych w rejonie Nakuru, które wybuchły po wyborach w Kenii pięć lat temu. Jedna z ofiar walk etnicznych w rejonie Nakuru, które wybuchły po wyborach w Kenii pięć lat temu. Peter Andrews/Reuters / Forum
Czy da się rządzić państwem za pomocą Twittera? Na przykład z ławy oskarżonych w innym kraju? Albo z więzienia? Kenijczycy wcale nie żartują, gdy zadają te pytania przed wyborami, które odbędą się już 4 marca.
Uhuru Kenyatta kandyduje na prezydenta Kenii, chociaż w kwietniu ma stanąć przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze.Antony Njuguna/Reuters/Forum Uhuru Kenyatta kandyduje na prezydenta Kenii, chociaż w kwietniu ma stanąć przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze.

1

Philip Limunya miał nadzieję, że nie odważą się zaatakować kościoła. Wkoło płonęły już chaty sąsiadów, napastnicy wyciągali ludzi na podwórze, tłukli pałkami, cięli maczetami, strzelali z łuków. Były wrzaski, płacz, przekleństwa. I krew, dużo krwi. Komu się udało, uciekał przez pola, do miasta. 16-letni wówczas Philip i jego matka pobiegli do kościółka; sądzili, że tam będzie bezpiecznie. W środku było już pełno ludzi. Napastnicy otoczyli świątynię, podłożyli ogień pod zaryglowane drzwi.

Polityka 09.2013 (2897) z dnia 26.02.2013; Świat; s. 45
Oryginalny tytuł tekstu: "Cień pogromu, cień trybunału"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >