Świat

Odcinanie złotych spadochronów

Koniec ogromnych premii dla prezesów

W niedzielnym referendum Szwajcarzy przegłosowali ograniczenie wynagrodzeń dla zarządów firm z siedzibą w ich kraju.

Od przyszłego roku o zarobkach szwajcarskich prezesów będą decydowali akcjonariusze, nielegalne będzie też przyznawanie premii przy zatrudnianiu i odejściu. Zwłaszcza te ostatnie budziły w ostatnich latach kontrowersje – szereg razy prezesi tonących banków i korporacji schodzili z pokładu z wielomilionowymi odprawami, bo tak mieli zapisane w kontraktach. Większość krajów europejskich podejmowała próby ograniczenia tych praktyk, ale inicjatywy padały pod presją lobbingu samych zainteresowanych. W Szwajcarii pomógł system referendalny – ograniczenie płac poparło 68 proc. obywateli. Era złotych spadochronów kończy się także w Unii. W ubiegły czwartek Parlament Europejski niespodziewanie uchwalił odgórne limity płac prezesów – premie nie będą mogły przekraczać jednokrotności, a za zgodą akcjonariuszy dwukrotności pensji podstawowej. Ucierpią zwłaszcza bankowcy z londyńskiego City, którzy wzorem kolegów z Nowego Jorku odbierają dziś większość płacy w postaci premii. David Cameron zamierza oprotestować limity na szczycie Unii, ale raczej nie znajdzie ochotników do obrony praw uciśnionych prezesów. Europejscy przywódcy są szczęśliwi, że Strasburg uchwalił to, czego sami nie byli w stanie przegłosować, a czego domagają się ich obywatele. Banki straszą emigracją do Ameryki i Azji, ale po cichu przyznają, że im się to nie opłaca.

Reklama

Czytaj także

Kraj

Jak Jarosław Kaczyński zbudował sobie sektę?

Dlaczego tak wiele osób tak bardzo wierzy w talenty, umiejętności, wiedzę, siłę moralną i osobiste przymioty, słowem – w nadzwyczajność Jarosława Kaczyńskiego?

Ewa Wilk
05.04.2016
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną