Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Armaty i marionetki

Czy groźba wojny nuklearnej na Półwyspie Koreańskim jest realna? Czy groźba wojny nuklearnej na Półwyspie Koreańskim jest realna? KCNA/Reuters / Forum

W każdej chwili na Półwyspie Koreańskim może wybuchnąć wojna nuklearna – ostrzega północnokoreański Komitet ds. Pokojowego Zjednoczenia Korei. I dodaje, że w obliczu nowych sankcji oraz manewrów wojsk USA i ich „południowokoreańskich marionetek” Korea Płn. odpowie „mieczem na atak sztyletem, artylerią na atak karabinem oraz potężniejszymi precyzyjnymi uderzeniami nuklearnymi w koreańskim stylu na atak nuklearny”. Według tradycyjnie histeryczno-patetycznych oświadczeń Północy, doroczne ćwiczenia wojskowe na Południu są wstępem do najazdu. A to każe zerwać zawieszenie broni, które w 1953 r. skończyło wojnę koreańską.

Groźby nie wywołały paniki Południa, które zdążyło się już uodpornić, bo dotąd reżim Kimów straszył wielokrotnie. O ile jeszcze dwie dekady temu rzucano by się do sklepów, aby robić zapasy, to teraz seulczycy pocieszają się, że łatwiej zginąć w wypadku samochodowym niż od północnokoreańskiej bomby. Pocieszające są także analogie: ostatnio napięcia między Koreami w najgorszym wypadku kończyły się na tragicznych, ale mimo wszystko incydentach, np. zatopieniu okrętu albo ostrzale artyleryjskim spornych wysp. Właśnie takich prowokacji mieszkańcy Południa obawiają się teraz najbardziej.

Polityka 11.2013 (2899) z dnia 12.03.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Polska–Korea Południowa: zaskakujący sojusz o smaku kimchi. Co o nas myślą?

Sprzedają nam broń, chcą budować elektrownię jądrową i największą w Europie fabrykę kimchi. Czy Koreańczycy pokochali Polaków? I czy ta miłość jest odwzajemniona?

Roman Husarski
03.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną