Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

El papa Argentino

Nowy papież i demony przeszłości

Kardynał Jorge Mario Bergoglio i prezydent Argentyny Cristina Fernández de Kirchner w 2010 Kardynał Jorge Mario Bergoglio i prezydent Argentyny Cristina Fernández de Kirchner w 2010 Casa Rosada / Wikipedia
Papieżowi w jego ojczyźnie zarzuca się otwarcie współpracę z rządzącą krajem w latach 70. i 80. juntą wojskową.

Jako młody chłopak mógł też fascynować się Peronem i peronizmem. Ale czy można brać te zarzuty poważnie? Kanał siódmy argentyńskiej telewizji rządowej nadał komentarz, z którego wynikało, że obecna elita władzy niewiele spodziewa się po papieżu, który utrzymywał stosunki z junta wojskową. Podano także informacje o stanie jego zdrowia, chcąc jak gdyby zwrócić uwagę na fakt, iż od dzieciństwa oddycha jednym płucem (a mimo to – jak pisze „El Pais”, w którego komentarzu nie ma uszczypliwości – pracował zawsze jak człowiek w pełni sił, mieszkając skromnie poza pałacem arcybiskupim, jeżdżąc miejskimi autobusami i nie zatrudniając kucharza).

Centro – liberalny dziennik „La Nación” pisze, że stosunki arcybiskupa Buenos Aires, Jorge Bergoglio, z Nestorem (to poprzedni prezydent Argentyny) i Christiną Kirchnerami (obecna prezydent) zawsze były zimne złe i tchnęły obopólnym pesymizmem. Przypomniano, że pani prezydent zawsze uważała arcybiskupa za duchowego przywódcę opozycji – to znaczy peronistów. Spotykał się z nimi i konsultował zamierzenia. Trudno w to uwierzyć, bo Juan Domingo Peron utrzymywał z Kościołem stosunki na pograniczu otwartego konfliktu, którego szczyt nastąpił w chwili ekskomuniki dyktatora, a zarazem – w chwili wstąpienia przyszłego papieża do seminarium duchownego, które skończył w Chile.

Młody Bergoglio mógł fascynować się Peronem i peronizmem jak wszyscy młodzi Argentyńczycy z warstw średnich w czasach, kiedy Argentyna po II wojnie światowej była piątą potęgą gospodarczą świata. Ale jako katolik nie mógł traktować poważnie zabiegów prezydenta o kanonizowanie Evity Peron, popularnej – dzięki występom w radiu – aktorki, która karierę zaczynała w podejrzanych kabaretach. Kiedy Watykan odmówił, Peron zerwał ze Stolicą Apostolską stosunki dyplomatyczne. Młody sympatyk Perona, jeśli nim w ogóle był, to niekoniecznie duchowy przywódca peronistów, którzy przegrywają wybory na progu XXI wieku, kiedy Argentyna jest potęgą już tylko w futbolu.

Papieżowi zarzuca się też otwarcie współpracę z rządzącą krajem w latach 70. i 80. juntą wojskową. Prawdą jest, że jako przełożony jezuitów spotkał się z dyktatorem Jorge Videlą, aby bronić życia dwu aresztowanych księży, których porwano w favelach (slumsach), gdzie „uprawiali partyzantkę” (Bergoglio nakazał im wcześniej wyprowadzkę ze slumsów, lecz odmówili).

Laureat Nagrody Nobla, obrońca praw człowieka w latach dyktatury, Adolfo Perez Esquievel powiedział, że duchowny nie utrzymywał żadnych kontaktów z dyktaturą. Można mu zarzucić co najwyżej brak aktywności politycznej (co zresztą jest postępowaniem zgodnym z nakazami Kościoła). Zresztą w czasach dyktatorskiej władzy wojskowych hierarchia kościelna zachowywała się tak w przeważającej większości krajów Ameryki Łacińskiej z wyjątkiem Salwadoru i Nikaragui. Innego zdania są matki porywanych w czasie dyktatury, które zarzucają arcybiskupowi, że cały Kościół argentyński „okłamywał i zdradzał naszych torturowanych mężów i synów”. W książkowym wywiadzie-rzece „Jezuita” Jorge Bergoglio odrzucił wszelkie oskarżenia o kolaborację. „La Nacion” podkreśla, że kardynał nie odgrywał roli politycznej w kraju i że nie będzie odgrywał jej teraz jako papież.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

null
O Polityce

Dzieje polskiej wsi. Zamów już dziś najnowszy Pomocnik Historyczny „Polityki”

Już 24 kwietnia trafi do sprzedaży najnowszy Pomocnik Historyczny „Dzieje polskiej wsi”.

Redakcja
16.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną