Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Czarny jak winyl

Muzyka: stary blues wraca

materiały prasowe
Archaiczne początki muzyki pop, czyli oryginalny blues z delty Missisipi na tradycyjnych, plastikowych płytach – oto nowy pomysł ostatniego Mohikanina rock’n’rolla Jacka White’a.

Podczas gdy w latach 90. wszyscy w Detroit słuchali grunge’u i rapu, Jack White jako najmłodszy spośród siedmiu braci i trzech sióstr słuchał muzyki starszego rodzeństwa – country i rock’n’rolla. – Pewnego dnia do lokalnego sklepu trafiła cała kolekcja płyt z bluesem – wspomina. – Były ponumerowane i stały w kącie. Trafiłem tam o kilka dni za późno. Wiele lepszych płyt już ktoś kupił, więc zadowoliłem się tymi, o których nigdy przedtem nie słyszałem: Tommy’ego Johnsona, Blind Boy Fullera, Mississippi Johna Hurta, Blind Willie McTella. Kupiłem, ile tylko mogłem – 30, może 40 płyt.

Płyty z kąta sklepu

I tak zaczęła się przyjaźń White’a ze specjalizującą się w amerykańskiej muzyce ludowej lat 20. i 30. wytwórnią fonograficzną Document Records. Teraz z jego inicjatywy zaczęła wychodzić seria płyt winylowych z nagraniami bluesa z delty Missisipi z jej gigantycznego katalogu. Zaczęło się parę miesięcy temu, kiedy White zadzwonił do właściciela Document Records Gary’ego Atkinsona. Opowiedział mu o tym, jak wyglądało jego pierwsze spotkanie z płytami z jego wytwórni i jak wielki wpływ miała ona na jego muzykę. Najważniejszy duet pierwszego dziesięciolecia XXI w., The White Stripes, dzieło White’a, grał covery utworów Blind Willie McTella i innych bluesmenów z delty.

Gdy White sam stał się znanym muzykiem i założył własną wytwórnię płytową Third Man, przypomniała mu się muzyczna przygoda z młodości. Okazało się, że White i Atkinson doskonale się rozumieją. Obaj są entuzjastami bluesa, mają encyklopedyczną wiedzę na temat tego gatunku i podobne poczucie humoru. Gdy spotkali się po raz pierwszy, po jednym z koncertów White’a, usiedli za kulisami i resztę wieczoru słuchali starych nagrań bluesowych z lat 20. na jego laptopie.

 

Fragment artykułu pochodzi z najnowszego 11 numeru tygodnika FORUM w kioskach od poniedziałku 18 marca 2013 r.

Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Rynek

Mieszkania: ani kupić, ani wynająć. Prawdziwy dramat, fałszywe recepty władzy

Załamanie na rynku nieruchomości to społeczny dramat. Idealny temat na kampanię wyborczą. Po klęsce Mieszkania Plus rząd obiecuje tańsze kredyty, zapowiada walkę z patodeweloperami i zagranicznymi funduszami, które wykupują całe bloki. I diagnozy są tu fałszywe, i recepty.

Cezary Kowanda
04.02.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną