Świat

Niby-wojna

Świat z niepokojem patrzy na Koreę

Kim Dzong Un w odwiedzinach w kobiecej kompanii Koreańskiej Armii Ludowej. Sierpień 2012 r. Kim Dzong Un w odwiedzinach w kobiecej kompanii Koreańskiej Armii Ludowej. Sierpień 2012 r. KCNA/Reuters / Forum
W pierwszych dniach kwietnia znudzeni korespondenci prasy zagranicznej w Seulu z rozczarowaniem przyznali, że w Korei Płd. nie tylko nie było czuć lęku przed ewentualną wojną nuklearną, ale nie było tam nawet widać jakichkolwiek oznak niepokoju.
10-milionowy Seul leży niebezpiecznie blisko granicy obu państw.MS/Polityka 10-milionowy Seul leży niebezpiecznie blisko granicy obu państw.

Jim Clancy, który dla CNN relacjonował wiele konfliktów zbrojnych, tym razem ze zdziwieniem donosił, że seulczycy kompletnie nie przejmowali się serią wojennych gróźb Kim Dzong Una i traktowali je jako coś absolutnie oczywistego, spodziewanego i równie naturalnego jak nadejście wiosny. Tymczasem 10-milionowy Seul (w regionie stołecznym mieszka połowa państwa, czyli aż 26 mln ludzi) leży 40 km od granicy z Północą. Samochodem od granicznych zasieków z drutu kolczastego do centrum miasta jedzie się około godziny.

Polityka 15.2013 (2903) z dnia 09.04.2013; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Niby-wojna"

Warte przeczytania

Czytaj także

Świat

Meghan i Harry zadali cios tysiącletniej monarchii

Szacowny dom Windsorów sypie się w posadach. Ostatnie miesiące przypominają kryminał Agaty Christie „I nie było już nikogo”, bo „znikają” kolejni członkowie królewskiej rodziny.

Marek Rybarczyk
09.01.2020