Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Świat

Komedia

Polska remisuje z Mołdawią

Po futbolowej uczcie w Kiszyniowie już nic w futbolu nie będzie takie, jak wcześniej.

W meczu na szczycie grupy H Mołdawia zremisowała z Polską 1:1. Remis satysfakcjonuje obie strony – gospodarze podtrzymali pewność, że nie pojadą na mundial do dalekiej i niebezpiecznej Brazylii. Goście wywalczyli szanse matematyczne, co było ich celem, bo tylko mając takie szanse, są wreszcie w stanie precyzyjnie obliczyć, co muszą zrobić, żeby na mundial pojechać.  

Bohaterowie wieczoru udają się więc na zasłużone urlopy, ale dla futbolowych agentów, którzy licznie zjawili się na stadionie w Kiszyniowie,  zaczyna się gorący okres. Będą się licytować, przebijać, przerzucać ofertami, tasować talie z piłkarzami. Istnieją obawy, że w walce o artystów, zwłaszcza spod flagi biało-czerwonej, nie zawahają się użyć najbardziej prymitywnych, ordynarnych i niesmacznych chwytów. Byle dopiąć swego. 

Po tym spektaklu już nic na piłkarskim rynku transferowym nie będzie takie, jak wcześniej.  Oczywiście wstrząsy ominą mołdawskich kibiców – ich ulubieńcy, prawdziwe piłkarskie rekiny tamtejszej ligi, są raczej nie do kupienia. Sumy odstępnego zapisane w ich kontraktach odstraszają nawet najbardziej obrzydliwie bogatych szejków i oligarchów zaplątanych w futbolowy biznes.

Co innego Polacy. Sir Alex Ferguson już doniósł na twitterze, że po obejrzeniu w akcji Marcina Komorowskiego odwołuje emeryturę, włącza w walkę o polskiego stopera, bo Komorowski to jest skała, na której zbuduje przyszłą potęgę Manchesteru United. Podobnie David Beckham - odwiesza buty z kołka, a do tej decyzji natchnął go ofiarny Eugen Polanski, człowiek o czterech płucach (i ani jednej wykalibrowanej nodze). Skrzydłowy Maciej Rybus już w trakcie meczu otrzymał sms-em (telefon miał przy sobie) oferty z Barcelony, Paryża, Londynu, choć tamtejsi działacze zdają sobie sprawę, że trudno go będzie wyrwać z Groznego.

Natomiast trener Waldemar Fornalik prawdopodobnie uda się do Madrytu dokończyć w Realu to, co nie udało się Jose Mourinho. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, pogodzony ze stratą selekcjonera, sam się mianuje następcą Fornalika. Jego pierwszym krokiem będzie – co praktykował swego czasu podczas trenerskiej przygody we Włoszech - zabranie kadry na wspólną modlitwę. Tylko to pozostało.

Więcej na ten temat
Reklama

Warte przeczytania

Czytaj także

Fotoreportaże

Świat kolekcjonerów zabawek. Ludzie bez pasji ich nie zrozumieją

Świat kolekcjonerów zabawek niewiele ma wspólnego z zabawami.

Juliusz Ćwieluch
28.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną