Świat

Krok w bok

Homoseksualiści przed budynkiem Sądu Najwyższego w San Francisco, 26 czerwca 2013 r. Homoseksualiści przed budynkiem Sądu Najwyższego w San Francisco, 26 czerwca 2013 r. Josh Edelson/AFP / EAST NEWS

Sąd Najwyższy USA podjął dwie kluczowe dla homoseksualistów decyzje. Werdykt w sprawie ustawy o obronie małżeństwa (DOMA) jest jasny – stany, które zalegalizowały już związki homoseksualne (a jest ich 12 plus Dystrykt Kolumbii), muszą im zapewnić takie same przywileje, jakimi cieszą się pary heteroseksualne. Wyrok jest odpowiedzią na skargę Edith Windsor, która musiała zapłacić 350 tys. dol. podatku spadkowego po śmierci swojej wieloletniej partnerki. Podatek ten nie obejmował małżeństw heteroseksualnych. Wyrok w sprawie DOMA nie ma jednak znaczenia w stanach, które nie zezwalają na małżeństwa jednopłciowe.

Drugie rozstrzygnięcie – w sprawie kalifornijskiej Propozycji 8 – jest bardziej skomplikowane. Z jednej strony Sąd Najwyższy zniósł wynikający z niej stanowy zakaz zawierania małżeństw przez pary homoseksualne z 2008 r. Z drugiej nie wypowiedział się jednak w sprawie konstytucjonalności tego zapisu, zostawiając tym samym decyzję każdemu stanowi z osobna. Początkową euforię po obu wyrokach w zainteresowanych kręgach zastąpiło trzeźwe rozczarowanie. Ale to pewnie tylko kwestia czasu: aż 80 proc. Amerykanów w wieku 18–29 lat opowiada się za prawem do małżeństwa, niezależnie od orientacji seksualnej.

Polityka 27.2013 (2914) z dnia 02.07.2013; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 7
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Dyplomaci jak hostessy – tak działa polskie MSZ

PiS w zasadzie nie prowadzi polityki zagranicznej. Nie potrzebuje więc doświadczonych ambasadorów. Chyba że do roli hostess.

Grzegorz Rzeczkowski
09.10.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną