Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Świat

Sztuka zwalniania

Spowalnia koło zamachowe chińskiej gospodarki

Ordos do niedawna było miastem-widmem. Zaczęto je wznosić w 2005 r. dla 1,5 mln ludzi. Zaplanowano tu wszystko, tylko zapomniano o mieszkańcach. Ordos do niedawna było miastem-widmem. Zaczęto je wznosić w 2005 r. dla 1,5 mln ludzi. Zaplanowano tu wszystko, tylko zapomniano o mieszkańcach. Philip Gostelow/Anzenberger / Forum
Z chińską gospodarką jest jak z rowerem – aby utrzymać równowagę, musi pędzić. Jeśli zwolni lub stanie, to się przewróci. A w Chinach właśnie rozpoczęło się przymusowe hamowanie.
Chińczycy muszą przestać pożyczać na projekty, które nie mają szans na rentowność.Stringer Shanghai/Reuters/Forum Chińczycy muszą przestać pożyczać na projekty, które nie mają szans na rentowność.

Pekin już dobrze zdaje sobie sprawę, że koniunktura gospodarcza nieubłaganie słabnie. Do historii odeszły trzy dekady, gdy Chiny rozwijały się w średnim tempie 10 proc. rocznie. Ten błyskawiczny rozwój dźwignął biedny, rolniczy kraj i wprowadził go do grona światowych potęg. Zagwarantował też partii komunistycznej utrzymanie się u władzy, bo bogacący się Chińczycy nie upominali się o swobody polityczne.

Jednak ekspresowy wzrost zniknął i szybko nie wróci, szczególnie taki powyżej 8 proc.

Polityka 31.2013 (2918) z dnia 30.07.2013; Świat; s. 41
Oryginalny tytuł tekstu: "Sztuka zwalniania"
Reklama