Czy warto obniżać wiek wyborczy?

Dajmy dzieciom głos
Jarosław Gowin zaproponował niedawno głosowanie rodzinne - rodzice mogliby głosować w imieniu dzieci. Pomysł nie jest nowy, w Japonii toczy się podobna dyskusja. Tam obniżenie minimalnego wieku wyborczego do zera miałoby zrównowaćyć rosnące wpływy seniorów.
Młodzi Japończycy wzięli udział w głosowaniu sondażowym przed wyborami do izby wyższej w 2013 r.
The Asahi Shimbun/Getty Images/FPM

Młodzi Japończycy wzięli udział w głosowaniu sondażowym przed wyborami do izby wyższej w 2013 r.

>>>Artykuł został opublikowany w sierpniu 2013 r.>>>

Demokracja próbuje się odmładzać. Gdy na przełomie XIX i XX w. trafiła pod strzechy, minimalny wiek uprawniający do głosowania niemal wszędzie wynosił 21 lat. Na kolejną zmianę trzeba było czekać do końca drugiej wojny światowej. Wtedy większość demokracji na świecie dopuściła do urn 18-latków. Amerykanie zrobili to dopiero w 1971 r. po doświadczeniach wojny wietnamskiej, kierując się logiką, że jeśli 18-latek może oddać życie jako żołnierz, to dlaczego nie miałby oddawać głosu jako obywatel?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną