Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Dłoń Rouhaniego

Iran - USA. Będzie pojednanie?

W Nowym Jorku huczy, że w kuluarach Zgromadzenia Ogólnego dojdzie do uścisku dłoni między Rouhanim i Obamą. Obie strony tego potrzebują.

Gdy ostatnim razem prezydent Iranu przemawiał przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ, część gości wyszła z sali, a wielu z pozostałych zatykało uszy. Mahmud Ahmadineżad tłumaczył światowym liderom, że Holocaust to mit i że największym problemem globu jest Izrael. Jak wiele zmieniło się od tamtego czasu? Gdy w ostatnią niedzielę do Nowego Jorku przyleciał nowy prezydent Iranu Hasan Rouhani, aby przemówić na forum ONZ, „The Washington Post” napisał, że do Ameryki dotarła „irańska ofensywa wdzięku”.

Rouhani w ciągu zaledwie trzech miesięcy swojej prezydentury zdążył już wymienić przyjacielskie listy z Barackiem Obamą i uwolnić 11 znanych więźniów politycznych. Dał bezprecedensowy wywiad amerykańskiej telewizji, mianował kobietę na stanowisko rzecznika MSZ i pozdrowił wszystkich Żydów z okazji Święta Trąbek. Wyraził też publicznie opinię, że zimnowojenna mentalność w relacjach między Teheranem i Waszyngtonem szkodzi wszystkim.

W Nowym Jorku huczy, że w kuluarach Zgromadzenia Ogólnego dojdzie do uścisku dłoni między Rouhanim i Obamą. Obie strony tego potrzebują. Irańczycy chcą poprawić swój wizerunek i wynegocjować z Zachodem poluzowanie drastycznych sankcji gospodarczych. Amerykanie natomiast są przekonani, że bez przychylności Iranu nie ma szans na zakończenie konfliktu w Syrii. Czy w takim razie zbliża się przełom w relacjach, które zostały zerwane 34 lata temu?

W Iranie ostateczne decyzje wciąż podejmuje Najwyższy Przywódca Ali Chamenei, wspomagany przez radykalnych Strażników Rewolucji. Nawet gdyby rzeczywiście chciał porozumienia z Amerykanami (co nie jest oczywiste), sam jest niewolnikiem systemu, który współtworzył. Antyamerykańskość dla reżimu ajatollahów jest niczym Wielka Wojna Ojczyźniana dla ZSRR. Bez tego elementu państwowa ideologia, która mobilizuje Irańczyków i legitymizuje władzę, stanie się polityczno-teologiczną wydmuszką. Uścisk dłoni z Obamą, choć z perspektywy Rouhaniego potrzebny, będzie więc aktem kontrrewolucyjnym.

Polityka 39.2013 (2926) z dnia 24.09.2013; Komentarze; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Dłoń Rouhaniego"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Historia

Mieli rusyfikować, a się spolonizowali. Rosyjscy kolonizatorzy na Mazowszu

W XIX w. car sprowadził na Mazowsze rosyjskich kolonistów. Mieli krzewić rodzimą kulturę i zruszczać okoliczną ludność. Zamiast tego Rosjanie sami się spolonizowali.

Violetta Wiernicka
21.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną