Ukraina - między Rosją a Unią

Panna z kaprysami
Ukraina stoi przed fundamentalnym wyborem – Unia wabi, Rosja straszy. A Ukraińcy twardo się targują.
Janukowycz bardziej niż o Unii myśli o kolejnych wyborach prezydenckich.
Markiv Mikhail/ITAR-TASS/Forum

Janukowycz bardziej niż o Unii myśli o kolejnych wyborach prezydenckich.

Na listopadowym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie Ukraina ma podpisać z UE umowę stowarzyszeniową i umowę o pogłębionej strefie wolnego handlu. Jeśli tak się stanie, oznaczałoby to dla Kijowa koniec tzw. polityki wielowektorowości, sztuki lawirowania między Wschodem i Zachodem, którą ukraińscy politycy przez ostatnie dwie dekady doprowadzili do perfekcji.

Od miesięcy trwają zabiegi Brukseli i Moskwy, aby przekonać Kijów do właściwego wyboru. O ile przedstawiciele Unii kreślą pozytywne scenariusze współpracy i zachwalają spodziewane korzyści, o tyle Rosjanie najczęściej ostrzegają, że Ukraińcy nie mogą jednocześnie siedzieć na dwóch stołkach. Siergiej Głazjew, doradca Putina, wylicza zyski z przystąpienia do wymyślonej przez Rosjan Unii Celnej (11–12 mld dol. rocznie) i zapowiada straty, jakie poniesie Ukraina w przypadku stowarzyszenia z Brukselą. Głazjew wyklucza też, by powiązany z UE Kijów mógł mieć status obserwatora w międzynarodowych instytucjach powoływanych przez Moskwę, i w ogóle twierdzi, że Ukraina przestanie być dla Rosji poważnym partnerem politycznym i handlowym. Wtóruje mu politolog Siergiej Żylcow, który na łamach rosyjskiej „Niezawisimoj Gaziety” alarmował, że „Bruksela będzie kreować ukraińską politykę zagraniczną i wpłynie negatywnie na stosunki rosyjsko-ukraińskie, które już dawno utraciły charakter partnerstwa strategicznego”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną