Świat

Koleżanki

Zapowiadają sie niezwykłe wybory w Chile

Michelle Blanchelet Michelle Blanchelet Ivan Alvarado/Reuters / Forum
Jeden był w juncie Pinocheta. Drugiego junta Pinocheta zamordowała. Teraz ich córki Michelle Blanchelet i Evelyn Matthei stają w szranki o prezydenturę.
Evelyn MattheiEliseo Fernandez/Reuters/Forum Evelyn Matthei

Wydarzenia tej opowieści układają się tak, jakby wymyślił je któryś z literackich noblistów z Ameryki Południowej albo mistrz intrygi z Hollywood. Możliwe zresztą, że gdyby napisał to literat, uznano by, że przesadził.

1.

Zaczyna się w 1958 r. Do bazy lotnictwa wojskowego w północnym Chile przyjeżdża kapitan Fernando Matthei. Wraz z żoną, dwójką małych synów i córeczką zamieszkuje w wojskowym osiedlu, z dala od cywilnych dzielnic.

Polityka 46.2013 (2933) z dnia 12.11.2013; Świat; s. 46
Oryginalny tytuł tekstu: "Koleżanki"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019