Ariel Szaron (1928-2014)

Pragmatyk
W maju 2006, wkrótce po tym gdy nie konsultując się ani z własnym rządem, ani z opozycją, ani z liderami Hamasu zlikwidował wszystkie izraelskie osiedla w Strefie Gazy, premier Ariel Szaron zapadł w śpiączkę, z której wyzwoliła go teraz śmierć.

Trudno powiedzieć, że jego serce przestało bić, bo przecież powszechne było zdanie, że Szaron nie ma serca. Sam o sobie mówił, że polityk na Bliskim Wschodzie ma być mądry, pragmatyczny i bezwzględny. Posiadał w swojej osobowości coś co sprawiało, że jego dewiza życiowa „tylko siłą” akceptowana była przez całe niemal izraelskie społeczeństwo. Szaron zdobył swoją osobowością pozycję wznoszącą się ponad pojęcia dobra i zła i nie podlegał społecznym osądom moralnym. Teraz, gdy fizycznie już go nie ma, psycholodzy, politycy i historycy rzucą się na jego życiorys jak wielcy podróżnicy ubiegłych stuleci na odkrywanie nowych lądów.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną