Ukraina - republika kryminalna

W kraju usankcjonowanego bezprawia
Zmienił się kraj, w którym mieszkam. Z oligarchicznego państwa czasów Leonida Kuczmy i Wiktora Juszczenki Ukraina przekształciła się w prawdziwą kryminalną republikę.
Witalij Portnikow
Anna Amarowicz

Witalij Portnikow

A w kryminalnej republice, jak w opisanej przez Gianniego Rodariego krainie kłamczuchów, zagrożenie stanowi nie tylko ten, kto zajmuje się wykrywaniem defektów i zbrodni władców, ale nawet ten, kto nazywa rzeczy po imieniu i mówi współobywatelom, że żyją w kryminalnej republice, której udziałem może być tylko depresja i nędza.

Występowałem na kilku wiecach na kijowskim Majdanie, ale jeśli posłuchacie tych moich wystąpień, to nie znajdziecie w nich żadnych oskarżeń czy prób zdemaskowania, a jedynie podziw dla godności ludzi, którzy przyszli, by bronić swej wolności i prawa do wyboru przyszłości. Być może te moje zachwyty uruchomiły machinę zaplanowanego przez władze programu dyskredytacji. Najgorsze jest to, że decyzję o wszczęciu tej kampanii podejmowali ludzie zajmujący stanowiska z wyboru – przeznaczali na to pieniądze, środki, wykorzystali uprawnienia struktur siłowych.

Z internetu kampania przeniosła się pod okna mojego domu: zorganizowano „pikietę” składającą się z opłaconych prowokatorów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj