Trzecia płeć wśród muzułmanów

Waria, trzecia płeć
Mariani ma za sobą długą drogę duchowej przemiany. Od chrześcijanki do muzułmanki; od prostytucji do szkoły koranicznej. Fizycznie ciągle jest przedstawicielką trzeciej płci.
Metro w Dżakarcie, przedstawiciele(ki) trzeciej płci w drodze do pracy - na uliczne występy.
Przemysław Kozłowski/Testiglo.pl

Metro w Dżakarcie, przedstawiciele(ki) trzeciej płci w drodze do pracy - na uliczne występy.

Mariani, bohaterka reportażu, u siebie w domu eksponuje pamiątkowe zdjęcia z pielgrzymki do Mekki.
Przemysław Kozłowski/Testiglo.pl

Mariani, bohaterka reportażu, u siebie w domu eksponuje pamiątkowe zdjęcia z pielgrzymki do Mekki.

W Arabii Saudyjskiej transseksualizm jest utożsamiany z homoseksualizmem, a ten napietnowany i prawnie zakazany.
Przemysław Kozłowski/Testiglo.pl

W Arabii Saudyjskiej transseksualizm jest utożsamiany z homoseksualizmem, a ten napietnowany i prawnie zakazany.

Nierozłączne July, Heni i Angun.
Przemysław Kozłowski/Testiglo.pl

Nierozłączne July, Heni i Angun.

Spotkanie z Mariani wygląda na cud. No bo w środę wieczorem nie było jej w domu, a jakaś dziewczyna siedząca na progu powiedziała, że jest na Lomboku, małej wyspie leżącej obok Bali. Pojechała odwiedzić rodzinę, wróci w niedzielę lub poniedziałek. W czwartkowe popołudnie, gdy u Mariani powinny odbywać się modły i nauki Koranu, drzwi do jej domu są zamknięte na głucho. – Lombok, Lombok – powtarza przechodząca sąsiadka, po czym pokazuje na zegarku godzinę dziewiętnastą.

Jednak wieczorem na wąskiej uliczce ciasno zabudowanej dzielnicy Yogyakarty Notoyudan nadal nie słychać żadnych modłów. Tylko przez uchylone drzwi, nad którymi wisi blaszany szyld z namalowanym islamskim półksiężycem, sączy się wątłe światło jarzeniówki. Za drzwiami, na posadzce, siedzi potężnie zbudowana kobieta o męskich rysach twarzy, ubrana w błękitno-fioletowy szalwar kamiz, okutana czarną chustą. Wróciła dziś. I wcale nie z Lomboku, ale z 10-dniowej pielgrzymki do Mekki.

Płeć

Choć widać, że daleka podróż do Arabii Saudyjskiej kosztowała Mariani wiele wysiłku, zaprasza do środka i częstuje mrożoną herbatą. Stopy ma opuchnięte, oklejone plastrami, z trudem się rusza, przesuwając ciało po podłodze. Z powodu bólu nóg nie wstaje. Twarz przeorana zmęczeniem, ale w oczach błysk szczęścia i niezatarty ślad religijnych uniesień.

Zanim Mariani zaczęła przemianę duchową, musiała przejść trudną transformację fizyczną i mentalną. Urodziła się 53 lata temu jako chłopiec. Już jako pięciolatek czuła, że jej ciało nie pasuje do jej osobowości. Zaczęła się przebierać w dziewczęce ubrania. Biologicznie nadal jest mężczyzną, nie przeszła operacji zmiany płci, ma męskie genitalia, ale i silikonowe piersi. – Skoro Allah mnie taką stworzył, muszę się z tym pogodzić. Nie mogę, ot tak, dać się wykastrować. Co innego silikon, to nie jest trwała zmiana – tłumaczy swoją decyzję.

Mariani należy do społeczności waria, jak określa się w Indonezji trzecią płeć. Termin ten to zlepek dwóch słów: wanita – kobieta i pria – mężczyzna. A do Mekki pielgrzymowała jako pobożna muzułmanka.

Islam pojawił się w Indonezji w XIII w., wcześniej obok animizmu wyznawano tu buddyzm i hinduizm. Religie te odcisnęły głęboki ślad w narodowej psyche, a wiara w duchy jest powszechna. W meczetach można znaleźć instrukcje, jak prawidłowo ustawiać się do modlitwy: blisko siebie, by między wiernych nie wcisnęły się duchy.

Choć Indonezja to najludniejszy na świecie kraj muzułmański, a islam uznaje tylko dwie płcie, miejsce trzeciej jest w tutejszej kulturze trwałe i głęboko zakorzenione. Podobnie jak w innych regionach Azji Południowej i Południowo-Wschodniej. Na subkontynencie indyjskim, w czasie brytyjskich rządów, hidźra (trzecia płeć) byli rejestrowani, monitorowani i stygmatyzowani. Społeczeństwo jednak oparło się próbom narzucenia zachodniej heteronormatywności i spłyceniu pojęcia trzeciej płci do orientacji seksualnej. Dziś w większości hinduistycznych Indiach i Nepalu, a nawet w muzułmańskim Pakistanie trzecią płeć można oficjalnie wpisać w dokumentach.

Mariani ma w paszporcie wpisaną płeć żeńską i, mimo męskiego przyrodzenia, do Mekki poleciała jako kobieta. Ryzykowała. W Arabii Saudyjskiej transseksualizm jest utożsamiany z homoseksualizmem, a ten społecznie napiętnowany i prawnie zakazany. Groziło jej więzienie, publiczna chłosta, a w najlepszym razie deportacja.

Czytaj także

Ważne w świecie

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną