Świat

Czas Moskwy

Jak będzie wyglądać przyszłośc Krymu?

Zaskoczenia nie było. W referendum mieszkańcy Krymu niemal jednogłośnie opowiedzieli się za przyłączeniem półwyspu do Rosji.

Już dzień później nieuznawany przez Kijów krymski parlament oficjalnie poprosił Moskwę o aneksję. Władze w Symferopolu poczuły się na tyle wszechmocne, że nie tylko z nazwy Republika Autonomiczna Krymu wyrzuciły drugi człon (być może proroczo), ale również uznały rubla za pełnoprawną walutę na półwyspie. Pchnęły też Krym ku przyszłości, postanawiając, że 30 marca wskazówki zegarów przeskoczą o dwie godziny do przodu, w związku ze zmianą strefy czasowej z ukraińskiej na moskiewską.

Polityka 12.2014 (2950) z dnia 18.03.2014; Komentarze; s. 10
Oryginalny tytuł tekstu: "Czas Moskwy"

Warte przeczytania

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019