Świat

Tak zwana prawda

Rosyjska propaganda – świat według Putina

„Prawdziwa wojna” o rząd dusz już się toczy. „Prawdziwa wojna” o rząd dusz już się toczy. Adam Guz / Reporter
Dlaczego Rosjanie tak łatwo kupują kremlowską wersję wydarzeń na Ukrainie i teraz – na Krymie? Dlatego, że bardzo wielu chce w nią uwierzyć.
„Samoobrona” Krymu w cudowny sposób zorganizowała się dosłownie w ostatniej chwili.Maks Levin/Reuters/Polityka „Samoobrona” Krymu w cudowny sposób zorganizowała się dosłownie w ostatniej chwili.

Medialny obrazek z tzw. referendum: na Krymie spokój i radość. W telewizji międzynarodowi obserwatorzy ustami Polaka Mateusza Piskorskiego, byłego posła Samoobrony, ogłaszają: naruszeń nie było.

W oczach krymskich Rosjan łzy: „wracamy do domu”. Ale masowo głosowali nie tylko oni (w końcu wynik był rekordowy, niczym poparcie dla Władimira Putina w Czeczenii) – także Ukraińcy i Tatarzy krymscy.

Oddziałów „samoobrony” na ulicach nie widać, ale wiadomo, że od kilku dni pilnowały, by na półwysep nie przeniknęły siły neonazistowskie, które panoszą się na pozostałym, ogarniętym chaosem, terytorium Ukrainy.

Reklama

Czytaj także

Historia

Rozmowa z Davidem Martelo, uczestnikiem rewolucji goździków

O portugalskiej rewolucji goździków sprzed 45 lat opowiada jej uczestnik David Martelo.

Krzysztof Kubiak, Tadeusz Zawadzki
23.04.2019
Reklama