Rosyjska propaganda – świat według Putina

Tak zwana prawda
Dlaczego Rosjanie tak łatwo kupują kremlowską wersję wydarzeń na Ukrainie i teraz – na Krymie? Dlatego, że bardzo wielu chce w nią uwierzyć.
„Prawdziwa wojna” o rząd dusz już się toczy.
Adam Guz/Reporter

„Prawdziwa wojna” o rząd dusz już się toczy.

Medialny obrazek z tzw. referendum: na Krymie spokój i radość. W telewizji międzynarodowi obserwatorzy ustami Polaka Mateusza Piskorskiego, byłego posła Samoobrony, ogłaszają: naruszeń nie było.

W oczach krymskich Rosjan łzy: „wracamy do domu”. Ale masowo głosowali nie tylko oni (w końcu wynik był rekordowy, niczym poparcie dla Władimira Putina w Czeczenii) – także Ukraińcy i Tatarzy krymscy.

Oddziałów „samoobrony” na ulicach nie widać, ale wiadomo, że od kilku dni pilnowały, by na półwysep nie przeniknęły siły neonazistowskie, które panoszą się na pozostałym, ogarniętym chaosem, terytorium Ukrainy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj