Napięta sytuacja na wschodniej Ukrainie

Wielki chaos
Ukraiński rząd znalazł się w pułapce: nie chce rozlewu krwi, ale też zupełnie straci autorytet, jeśli nie podejmie próby kontrolowania sytuacji.
Sytuacja od wielu dni zmierzała ku zwarciu. Kolejne ultimatum władz separatyści ignorowali, Słowiańsk, 13 kwietnia 2014 r.
Anatoliy Stepanov/AFP/EAST NEWS

Sytuacja od wielu dni zmierzała ku zwarciu. Kolejne ultimatum władz separatyści ignorowali, Słowiańsk, 13 kwietnia 2014 r.

Scenografia protestów na wschodzie Ukrainy, ich język, argumenty serwowane przez uczestników, przypominają Majdan w krzywym zwierciadle. To protest społeczny przeciwko władzy, mówią. Jesteśmy tu, żeby bronić ojczyzny. Społeczeństwo ma prawo wyrażać swoją wolę. Protest jest pokojowy, ma poparcie lokalnej społeczności. Są kanapki, jak w Kijowie, zwolennicy dostarczają papierosy i drewno na opał: nawet system ogrzewania (blaszane beczki) jest taki sam. Protestujący mówią, że zostaną na miejscach do końca, gotowi są ginąć za wartości, jakich bronią.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj