Turystyka pomocowa – bardziej szkodzi, niż pomaga

Altruizm egoistów
Bogaci jadą na koniec świata pomagać biednym, nawet jeśli ci drudzy wcale tego nie chcą, a sama pomoc często przynosi więcej szkód niż korzyści. To będzie rekordowy sezon dla turystyki wolontaryjnej.
W sierocińcu przydatne są każde ręce do pracy, ale idea doraźnej pomocy wolontariuszy jest krytykowana. Na fot. biała wolontariuszka wśród ugandyjskich dzieci.
Tadej Znidarcic/Redux/EAST NEWS

W sierocińcu przydatne są każde ręce do pracy, ale idea doraźnej pomocy wolontariuszy jest krytykowana. Na fot. biała wolontariuszka wśród ugandyjskich dzieci.

Pippa Biddle, 21-latka z Nowego Jorku, która od 14 roku życia spędzała wakacje jako wolontariuszka w Tanzanii i na Dominikanie, oświadczyła niedawno na swoim blogu: koniec z wakacyjnym wolontariatem. Napisała, że dziś woli pomagać na odległość, bo przekonała się, że jej obecność na miejscu – „białej dziewczynki, która umie niewiele więcej, niż dźwigać umiarkowanie ciężkie worki, bawić się z dziećmi, próbować być nauczycielką” – nie ma sensu.

Tekst Pippy przeczytało już 2 mln osób, a na dyskusję, którą wywołał jej głos, zareagował nawet „New York Times”, zapraszając Pippę do udziału w debacie „Czy turystyka wolontaryjna ma sens?

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną