Tajtanik
Suthep Thaugsuban
Damir Sagolj/Reuters/Forum

Suthep Thaugsuban

Tajlandia nadal nie potrafi wygrzebać się z fundamentalnego kryzysu politycznego. Niby właśnie doszło do przełomu, bo sąd konstytucyjny potwierdził dowody na nepotyzm populistycznej pani premier Yingluck Shinawatra (czyt. Jinglak Szinałat), więc musiała pożegnać się ze stanowiskiem. Tego domagała się protestująca od pół roku opozycja, popierana przez wielkomiejskie elity i klasę średnią. Jednak pat trwa. Po unieważnieniu lutowych wyborów do izby niższej (sparaliżowanych przez przeciwników rządu) w parlamencie działa tylko Senat.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj