Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Świat

Nadchodzi Dzieciątko

Zalany gwałtownymi ulewami Bangkok, 2011 r. Zalany gwałtownymi ulewami Bangkok, 2011 r. Roland Neveu/LightRocket / Getty Images

Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) ostrzega, że w tym roku, nawet już czerwcu, może powrócić El Nińo. Ta cykliczna anomalia pogodowa, pojawiająca się co trzy–siedem lat, wywołuje liczne perturbacje nawet w odległych częściach świata. Zaczęło się od zakłóceń połowów peruwiańskich rybaków u zachodnich wybrzeży Ameryki Południowej (kiedy okresowo słabną pasaty i podnosi się temperatura wody). Stąd nazwa: Dzieciątko, w domyśle: Jezus, bo zwykle przydarzały się w okolicach Bożego Narodzenia. Ale w miarę doskonalenia modeli matematycznych wychodziło na jaw, że Dzieciątko rozrabia na całym świecie: przynosi obfite deszcze w Andach i susze w pozostałej części kontynentu, leje też na amerykańskim Zachodzie, na co akurat liczy Kalifornia dotknięta tej zimy brakiem deszczu, za to Indiom przynosi łagodniejsze monsuny. Susze występują także w zwykle wilgotnych rejonach Azji Południowo-Wschodniej oraz północnej Australii. A i w Europie i Afryce skutkuje wyjątkowo upalnymi i suchymi latami, zaś w Ameryce Północnej – śnieżnymi zimami, z kolei na obu biegunach szybciej topnieją lody. No i generalnie: więcej jest rozmaitych zjawisk ekstremalnych – i ich skutków. Rekordowy pod tym względem był rok 1997 i Dzieciątko Stulecia, teraz z pomiaru szybkości wzrostu temperatury wody u wybrzeży Peru wynika, że tegoroczne też może być bardzo złośliwe.

Polityka 20.2014 (2958) z dnia 13.05.2014; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 11
Reklama